Neuschwanstein – baśniowy zamek z szalonych marzeń

On 17 stycznia 2017 by zlotaproporcja.pl

Są takie miejsca, o których każdy musiał słyszeć lub gdzieś je zobaczyć. To miejsce znacie chociażby z czołówek kreskówek Walta Disneya. Zamek Neuschwanstein nie mógł być położony bardziej malowniczo niż u podnóża Alp. Za górami, za lasami król Bawarii Ludwik II Wittelsbach wzniósł zamek z baśni. Jest on odbiciem szalonej wyobraźni bawarskiego króla, nazywanego także Ludwikiem Szalonym lub Bajkowym Królem. Neuschwanstein jest baśniowym zamkiem z jego marzeń.

Neuschwanstein – od szalonych marzeń do czołówki Disneya

Wszystko zaczęło się od ruin. Kiedy Ludwik Szalony zobaczył w Hochschangau ruiny zamku z 12 wieku, ponoć od razu się nimi zauroczył i postanowił wybudować tu zamek równie niezwykły jak jego życie i szalone marzenia. Na pierwszy rzut oka tego szaleństwa nie widać. Widać za to disneyowską fantazję, bo właśnie na zamku Neuschwanstein wzorowana była słynna czołówka z kreskówek Walta Disneya. Marzeniem Ludwika było odbudowanie ruin w stylu średniowiecznych, niemieckich zamków rycerskich. Jak pomyślał, tak też zrobił. Jego coraz to nowe pomysły miały ogromny wpływ na wygląd oraz wnętrze zamku. Im dłużej trwała budowa, tym większego rozmachu nabierała.

Wraz z rozmachem rosły oczywiście jej koszty, ale Król Ludwik zdawał się tym nie przejmować. Na budowę Neuschwanstein wydano dwa razy więcej niż zakładały pierwotne plany. Królewska kasa świeciła pustkami, a król został zmuszony do abdykacji. Choć zamek był jego oczkiem w głowie, zdołał spędzić tu tylko 172 dni przed swoją tajemniczą śmiercią w 1886 roku. W momencie śmierci zamek nie był ukończony i nigdy nie został, wykończono zaledwie część pomieszczeń z planowanych 200, i właśnie te wykończone pomieszczenia są udostępnione szerokiej publiczności.

Król Ludwik nigdy nie chciał otwierać zamku dla publiczności. Neuschwanstein miał być jego azylem, wręcz ucieczką od ludzi, od których stronił, oraz codzienności. Los jest jednak przewrotny. Pierwszych turystów wpuszczono do zamku zaledwie 6 tygodni po jego śmierci. Dziś jest jedną z największych atrakcji Niemiec i Bawarii, rocznie Neuschwanstein odwiedza ponad 1,3 mln zwiedzających. Porażająca liczba. Aby ją obsłużyć, wszystko musi grać jak w szwajcarskim zegarku. Kupujesz bilet na konkretną godzinę i wchodzisz co do minuty. Chwila spóźnienia czy nieuwagi może sprawić, że obejdziesz się ze smakiem i nie wejdziesz do środka.

Pocztówkowy widok z mostu Marienbrücke

Ale zanim weszliśmy do zamku, trafiliśmy do drugiego słynnego miejsca w Schwangau – na most Marienbrücke.  Zawieszony nad rzeką Pöllat na wysokości 984 m położony jest zaledwie kilkadziesiąt metrów od zamku. Jeżeli chcesz mieć własną pocztówkę z zamkiem, zrób zdjęcie właśnie tutaj – tak mówią chyba wszystkie przewodniki, a za przewodnikami podążają tłumy. Nie spodziewaj się więc, że będziesz na moście sam, jest to niewykonalne. Ale pomimo tych tłumów i tak możesz zrobić dobre zdjęcie. Marienbrücke znajduje się zaledwie kilkanaście minut spacerem od zamku, jeżeli jesteś w Schwangau, podejdź tam koniecznie.

Wnętrze pełne kontrastów – nowoczesność i klimat z oper Wagnera

Wejście do wnętrza zamku, to wejście do zupełnie innej bajki czy też epoki. A może raczej na scenę, na której rozgrywają się opery Wagnera, którego król Ludwik był wiernym fanem. Wagner i jego sztuka fascynowały go do tego stopnia, że czerpał z Wagnerowskich dzieł inspirację do dekoracji wnętrz zamku. We wnętrzu Neuschwanstein powstała nawet sztuczna jaskinia, która miała być sceną, na której rozgrywałyby się opery. Pierwsze wrażenie, które uderzyło mnie po wejściu do zamku, to atmosfera mroku i ciemności, tak charakterystyczna dla dzieł Wagnera. Wynika ona też z innego, bardziej prozaicznego powodu. W Neuschwanstein król chciał zbudować miejsce, w którym mógłby odpoczywać i spać nie tylko o każdej porze nocy, ale przede wszystkim dnia. Widać to zwłaszcza w jego sypialni, której ściany i sufit pokryte są ciemnymi freskami. Podobno powstawały one aż 10 lat, a pędzle w dłoni mogli trzymać tylko bawarscy artyści.

Większość pomieszczeń jest nie tylko ciemna, ale także mało przestronna. Większość zamków, które widziałam imponowała swoją wielkością, człowiek w jakiś sposób czuje się w nich mały. Tutaj jest zupełnie inaczej. Podczas zwiedzania weszliśmy tylko do dwóch przestronnych pomieszczeń, były nimi Sala Śpiewaków oraz Sala Tronowa. Pozostałe były niewielkie, momentami wręcz przytłaczające. Czułam się w nich jakbyśmy cofnęli się do naprawdę dawnej epoki, dużo wcześniejszej niż wiek XIX.  Na pocztówkach, które zobaczyłam w zamkowym sklepiku wnętrza wyglądają zupełnie inaczej. Świetnie doświetlone i wyciągnięte do granic możliwości, ale kompletnie oderwane od rzeczywistości. Naszych zdjęć niestety nie mamy, we wnętrzu zamku panuje całkowity zakaz robienia fotografii.

Widok z drogi do Neuschwanstein na zamek Hohenschwangau, drugi zamek w Schwangau

Choć z jednej strony wnętrze zamku ewidentne nawiązuje w stylu do średniowiecza, z drugiej pełne jest nowoczesnych, wręcz nowatorskich rozwiązań. Toalety posiadały automatyczne spłukiwacze, w kuchni z kranów leciała bieżąca ciepła woda, był też automatyczny rożen, Pokoje były ogrzewane gorącym powietrzem, zamek miał więc centralne ogrzewanie. Trzecie i czwarte piętra zamku połączone były linią telefoniczną, król mógł więc wydawać polecenia bezpośrednio ze swojej komnaty. Pokazuje to, że Ludwik miał w sobie nie tylko trochę szaleństwa, ale był także niezłym wizjonerem, który nie tylko śledził najnowsze trendy, ale także starał je się zaadoptować do swojej rzeczywistości.

Informacje praktyczne:

  • Do zamku można dojechać ze Schwangau autobusem lub dojść pieszo. Ewentualnie można podjechać też bryczką
  • Wejście na most Marienbrücke jest bezpłatne, ale zimą most może być zamknięty, jeżeli jest za bardzo oblodzony.
  • Bilet do zamku kosztuje 13 euro normalny i 12 euro ulgowy. Osoby do 18 lat wchodzą za darmo.
  • Najlepszym miejscem na nocleg jest pobliskie i bardzo przyjemne miasteczko Füssen, noclegi w Füssen znajdziesz pod tym linkiem.

Wszystkie posty z Niemiec:
Niemcy

Wszystkie przepisy i posty o kuchni niemieckiej:
Kuchnia niemiecka

Lubisz nasze wpisy? Udostępnij je znajomym i śledź nas na Facebooku i Instagramie!

Zapisz

Zapisz

15 komentarzy to “Neuschwanstein – baśniowy zamek z szalonych marzeń”

Dodaj komentarz