Południowo-zachodnia Islandia: słynne wodospady, czarna plaża i księżycowy lodowiec

plaża Reynishverfi, czarna plaża, czarna plaża Islandia, plaże Islandii, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, Islandia ciekawe miejsca

Południowo-zachodnia Islandia to region o wysokim turystycznym stężeniu. Bliskość Rejkiawiku oraz znane atrakcje sprawiają, że latem bywa tutaj wręcz tłoczno. Tłumy koncentrują się w najbardziej znanych miejscach, ludzie pojawia się szybko i równie szybko zmierzają dalej nie rozglądając się wokół siebie. Słynne wodospady Skógafoss i Seljalandsfoss, czarna plaża Reynishverfi czy płaskowyż Dyrhólaey są naprawdę piękne, ale na Islandii pięknych miejsc jest tak wiele, że po zrobieniu kilka kroków w bok łatwo dotarliśmy do mało znanego, ale równie pięknego wodospadu czy księżycowego jęzora lodowca Sólheimajökull.

wodospad Seljalandsfoss, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca

Słynny wodospad Seljalandsfoss i jego młodszy brat Gljúfurárfoss

Wodospad Seljalandsfoss widać było z daleka z obwodnicy. Ściana wody tryskała z porośniętej mchem skały i wpadała do otoczonego intensywną zielenią jeziorka. Wodospad wygląda jakby wypływał znikąd. Nie ma tu przełomu rzeki czy wielkiego zbiornika wody, zaledwie kilka stróżek wody niewinne spada ze skalnego progu. Za taflą spadającej wody stało więcej osób niż wokół wodospadu. To właśnie śliska i kamienista ścieżka, która prowadzi tyłami wodospadu, jest jego największą atrakcją. W końcu niecodziennie można zobaczyć wodospad od tyłu, wcześniej z tej perspektywy widziałam tylko Niagarę. Wodospad przyciągnął także nowożeńców, którzy przyjechali na Islandię z Filipin, aby zrobić sobie sesję zdjęciową z najsłynniejszymi islandzkimi wodospadami. Panna młoda nie przejmowała się chłodem i nieprzyjemnym wiatrem, ustawiał się do zdjęć, zrzucała ciepły płaszcz i z uśmiechem na ustach zastygała w białej sukni z odkrytymi ramionami. Czego się w końcu nie robi dla dobrego ujęcia 🙂

wodospad Seljalandsfoss, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca wodospad Gljúfurárfoss, Gljúfurárfoss, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca

5 minut spacerowym krokiem na lewo od Seljalandsfoss kryje się mniej znana perełka, czyli wodospad Gljúfurárfoss. Gljúfurárfoss ukryty jest w skale, dostać się można do niego na dwa sposoby – od dołu i od góry. Prościej jest oczywiście od dołu. W miejscu, w którym strumień wypływa ze skalnej bramy, musisz przejść kilka metrów po kamieniach wystających z wody. Wtedy staniesz niemalże u stóp wodospadu. Mało kto tu dociera, więc najpewniej będziesz mógł go podziwiać w samotności. Aby spojrzeć na niego z góry, musisz wejść na skałę, drogą jest prosta, wejście zajmuje kilka minut. Na końcu czeka drewniana drabinka, kiedy staniesz na najwyższym stopniu Twoja głowa znajdzie się na wysokości progu wodospadu, który wypływa z przeciwnej strony skały. Sami nie wiemy, która perspektywa jest lepsza. Obie są znakomite.

wodospad Gljúfurárfoss, Gljúfurárfoss, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca

Wodospad Skogafoss i trekking w kierunku Porsmork

Do wodospadu Skogafoss mamy szczególny sentyment. To właśnie u jego stóp spędziliśmy pierwszą noc w mini-kamperze i jedliśmy śniadanie pierwszego poranka. Widok był tak bajeczny, że śniadanie zamiast 15 minut, trwało dwie godziny. Trochę się zasiedzieliśmy, ale przecież nie przyjechaliśmy na Islandię, żeby zaliczać kolejne miejsca i lecieć dalej. Kiedy się już napatrzyliśmy ruszyliśmy w górę wodospadu. Kilkuminutowa wspinaczka po kamiennych schodach i spoglądaliśmy na wodospad z góry  punktu widokowego. Wszystko pięknie, ale spędziliśmy tu tyle godzin i nie zobaczyliśmy jeszcze tęczy, z których słynie Skogafoss.

wodospad Skogafoss, Skogafoss, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca wodospad Skogafoss, Skogafoss, Porsmork, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca Islandia-0361

Z punktu widokowego nad wodospadem ruszyliśmy w kierunku Porsmork, to podobno jedna z najpiękniejszych tras na Islandii. Za mało czasu spędziliśmy na wyspie, żeby stawiać takie tezy, powiemy jedno – widoki są znakomite. Niestety nie mieliśmy czasu, aby przejść całą trasę, po kilku kilometrach musieliśmy zawrócić i jechać dalej.

wodospad Skogafoss, Skogafoss, Porsmork, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca

Kiedy dotarliśmy do wodospadu, oczy nam się roześmiały. W końcu zobaczyliśmy tęczę nad Skogafossem, i to nie jedną, a dwie na raz! Jeżeli ma się szczęście, można zobaczyć aż trzy. Dwie tęcze widać było tylko z punktów widokowych, drugi położony jest mniej więcej w 2/3 drogi na górę, jest to świetne miejsce do robienie zdjęć wodospadu. Kiedy zeszliśmy do stóp Skogafoss jedna tęcza się rozpłynęła równie szybko, jak się pojawiła.

wodospad Skogafoss, Skogafoss, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca wodospad Skogafoss, Skogafoss, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, wodospady na Islandii, Islandia ciekawe miejsca

Czoło lodowca Sólheimajökull

O lodowcu Sólheimajökull nie słyszeliśmy ani nie czytaliśmy wcześniej. Nie był on też oznaczony jako miejsce turystyczne na drogowskazach rozmieszczonych wzdłuż obwodnicy. Zupełnie nie rozumiemy dlaczego. Spojrzeliśmy na mapę i zobaczyliśmy czoło lodowca kilka kilometrów od obwodnicy. Skoro jest tak blisko, to spróbujemy tam dojechać, zwłaszcza, że nawigacja pokazywała drogę, która prowadzi niemalże wprost do jego czoła. I nie myliła się. To chyba najłatwiej dostępny jęzor lodowca na Islandii. Z obwodnicy odbiliśmy w lewo przy znaku Sólheimajökull Cafe & Glaciar Walks. Po 5 kilometrach dojechaliśmy do parkingu, zobaczyliśmy wyłaniający się zza pagórka lodowiec i weszliśmy na płaski hiking trail. Po 5 minutach stanęliśmy oko w oko z czołem Sólheimajökull. Był to pierwszy z trzech lodowców odwiedzonych przez nas na Islandii.

lodowiec Sólheimajökull, lodowce na Islandii, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, Islandia ciekawe miejsca lodowiec Sólheimajökull, lodowce na Islandii, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, Islandia ciekawe miejsca lodowiec Sólheimajökull, lodowce na Islandii, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, Islandia ciekawe miejsca

Nie takich widoków się spodziewaliśmy. Jego jęzor nie był biało-błękitny, tylko czarno-brązowy, a krajobraz iście księżycowy. Ostrożnie spacerowaliśmy po żwirowej-piaskowej nawierzchni pomiędzy lodowymi stożkami. Jeden krok za daleko i Łukasz był zakopany po uda w mokrym, wulkanicznym piachu. Po lodowcu spacerowało za to kilka osób. Nikt nie zwracał uwagi na ostrzeżenie Do not pass this point. Ludzie skakali między szczelinami lodowca, jakby to nie był żywioł, tylko zwykła zabawka. Czysta głupota. Na koniec mała ciekawostka, wiecie co dzieje się z brązowym, wulkanicznym piaskiem po wyschnięciu? Byliśmy źli, bo mieliśmy po dwie pary butów i spodni trekkingowych, czyli połowa zapasów Łukasza była nieźle umorusana. Przed nami kilka dni drogi w kamperze, przy takiej pogodzie żadne pranie przecież nie wyschnie na zewnątrz czy w środku samochodu bez ogrzewania. Okazało się, że nie musi, bo po wyschnięciu piasek odpadł sam co do ziarenka nie pozostawiając żadnych śladów. Spodnie i buty wyglądały jakby nigdy się z nim nie spotkały.

plaża Reynishverfi, czarna plaża, czarna plaża Islandia, plaże Islandii, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, Islandia ciekawe miejsca

Czarna plaża Reynishverfi, bazaltowe kolumny i płaskowyż Dyrhólaey

Czarna plaża Reynishverfi jest bardzo częstym gościem w rankingach najpiękniejszych plaż na świecie. Różni ją nie tylko kolor piasku pochodzenia wulkanicznego, ale oczywiście także temperatura. W środku islandzkiego lata spacerowaliśmy po niej w polarkach i softshellach. Jeszcze większe wrażenie niż plaża robi bazaltowy klif rozciągający się na jej północnym krańcu. Skała, a raczej bazaltowe kolumny, przypominają wielkie, naturalne organy, podobne kolumny widzieliśmy także dzień później wokół czarnego wodospadu Svartifoss, o którym przeczytacie tutaj. Kolumny są potężne i wysokie oraz bardzo oblegane przez turystów. Aby zrobić zdjęcie poniżej, musieliśmy poczekać kilka dobrych minut, ponieważ na kolumny wszedł chyba cały autokar Japończyków. Obok bazaltowych kolumn jest niewielka bazaltowa grota, z przepięknym sufitem, dla niego warto zajrzeć do środka. Najlepszy widok na plażę Reynishverfi rozciąga się z płaskowyżu Dyrhólaey. Dyrhólaey słynny jest jednak nie z widoków, a z maskonurów, słodkich i niewielkich ptaków, z wyglądu przypominających pingwinki. Maskonury są maskotką Islandii i właśnie m.in. ten płaskowyż wybrały sobie na miejsce, w którym wiją gniazda. Obszar ten jest chroniony, do maskonurów nie można podchodzić, a w okresie lęgowym (15 maja – 25 czerwca) wejście na płaskowyż jest zabronione. Faktycznie były ich tu dziesiątki. Małe główki wyglądały zza traw i z pomiędzy skał. Niestety nie mieliśmy wystarczająco długiej „lufy”, aby zrobić im sensowne zdjęcie, a żaden najwyraźniej nie miał ochoty przyfrunąć do ludzi.

plaża Reynishverfi, czarna plaża, czarna plaża Islandia, plaże Islandii, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, Islandia ciekawe miejsca, bazaltowe kolumny

Blue Lagoon, Landmannalaugar i wrak Dakoty – miejsca, których nie zobaczyliśmy

Blue Lagoon odpuściliśmy na samym początku. Stwierdziliśmy, że jest dla nas zbyt komercyjne i szkoda nam czasu, pojechaliśmy tylko do Myvatn Natural Baths, o czym pisaliśmy w tym poście o jeziorze Myvatn. Z wielkim bólem zrezygnowaliśmy z kolorowych gór Landmannalaugar. Uznaliśmy, że nie ma sensu jechać tam na jeden dzień, a na więcej nie mogliśmy sobie pozwolić. To właśnie tych nieujrzanych widoków żałujemy najbardziej, ale ponieważ na Islandię bardzo chcemy wrócić, to będzie miejsce, które odwiedzimy w pierwszej kolejności.  Zupełnie nie rozumiemy natomiast dlaczego tak wiele blogerów i portali poleca wrak samolotu Dakota, który znajduje się niedaleko Vik. Nam nawet do głowy nie przyszło, żeby go szukać. Woleliśmy się skupić na islandzkiej naturze, bo dała ona wyspie tak wiele pięknych miejsc, że nie sposób ich wszystkich zobaczyć podczas jednego wyjazdu czy dwóch.

plaża Reynishverfi, czarna plaża, czarna plaża Islandia, plaże Islandii, Południowo-zachodnia Islandia, Islandia, Islandia atrakcje, Islandia ciekawe miejsca

O trasie naszej podróży dookoła Islandii przeczytasz w poście Mini-kamperem dookoła Islandii – ceny i trasa podróży.

Wszystkie posty z podróży po Islandii:
Islandia

Lubisz nasze wpisy? Udostępnij je znajomym i śledź nas na Facebooku i Instagramie!

9 komentarzy

    • Zieleń była niesamowita, bardzo soczysta i niezwykle malownicza, jeżeli nie miałyście zieleni, to musicie wrócić koniecznie!

  • Bidne te zdjęcia. Takie pospolite landszafty, które może pieprznąć każdy, co ma siłę nacisnąć spust. I szkoda, że nie można tu zamieścić swoich zdjęć, bo by autorom szczeny na kolana poopadały. Ta sama Islandia, te same miejsca, ale … TO SĄ ZDJĘCIA ! Nie takie pstrykanie jak tu…

    • Masz racje, teraz zupełnie inaczej podszedłbym do sprawy, bogatszy w doświadczenie i wiedzę. Następnym razem jak będziemy na Islandii obiecujemy poprawę :] A swoją drogą z chęcią zobaczymy Twój punkt widzenia zdjęć, aby podnieść swój poziom jeszcze wyżej :] pozdrawiaMY

    • No widzisz… Może dlatego, że pojechali tam nie dla zdjęć, ale żeby zwiedzić wyspę. Zobaczyć piękne widoki, zachwycić się naturą. Nie każdy spędza 50% czasu przy lustrzane, żeby potem karmić swoje ego na portalach społecznościowych.

  • Byłam, widziałam,,, i choć poleciałam spotkać się tylko z przyjaciółką, ona okazała sie nie tylko……dziękuję… reszta brak słow, trzeba być i trzeba czuć…siebie , naturę, tak zwyczajnie…kochać to co nas otacza. Ja wracam !!!

    • Islandia jest niezwykła! M tyle naturalnego i zróżnicowanego naturalnego piękna na metr kwadratowy, że można dostać oczopląsu i nie wiedzieć na co się patrzeć 😉 U nas też jest to bardzo mocny kandydat do powrotu, jest tam tak wiele do zobaczenia! Pozdrawiamy serdecznie!

  • Hejka, własnie wróciłem z Islandii, super tekst o Islandii- i oczywiście okazał się pomocny w weekendowej objazdówce:) Gdyby nie info z bloga, nie odwiedził bym lodowca- bo nawet o tym nie pomyślałem 🙂 heh, do zobaczenia na szlaku. A do Islandii taaak, teraz tylko latem dla odmiany.

    • Dzięki za miłe słowa, staramy się pomagać, bo czym byłby świat gdyby ludzie sobie nawzajem nie pomagali ;] My z kolei w zimę nie byliśmy, latem jest naprawdę bajkowo, te kolory zieleni nie do opisania… ;] PozdrawiamMY

Dodaj komentarz