Suwalszczyzna… Kiedy o niej myślimy, od razu czujemy spokój i widzimy jej fantazyjne, zostawione przez lodowiec krajobrazy. Czas płynie tu niezwykle wolno. Tak jakby wyczuwał pagórki łagodnie falujące na horyzoncie czy też rzeki meandrujące spokojnie pomiędzy pachnącymi lasami oraz ukwieconymi łąkami i próbował się do nich dopasować. Jezior i jeziorek jest tak wiele, że zastanawiamy się czy ktoś je kiedyś zdołał policzyć? Niektóre z nich to wręcz niewielkie oczka wodne ukryte głęboko pomiędzy gęstymi lasami i nieskażone działalnością człowieka.
Natura na Suwalszczyźnie postanowiła być trochę przewrotna. Stojąc na ziemi widzimy taflę wody i falujące krajobrazy. Ale wystarczy spojrzeć na Suwalszczyznę z trochę innej perspektywy, aby zobaczyć świat pełen kolorów, geometrii i fantazyjnych kształtów. Kiedy zaczęliśmy latać dronem nad suwalskimi rzekami i jeziorkami, zobaczyliśmy tak zjawiskowe krajobrazy, że od razu mieliśmy ochotę zobaczyć ich jak najwięcej. Spojrzeliśmy na mapę w telefonie i zaczęliśmy szukać miejsc, w którym przybierają ciekawe i interesujące kształty. Byliśmy trochę ograniczeni czasem, więc skupiliśmy się na najbliższej okolicy, naszym punktem wypadowym była wieś Giby. Oto nasza Suwalszczyzna z drona, jej fantazyjne kształty oraz zjawiskowe krajobrazy.