Lillafüred w Górach Bukowych – bajkowa twarz Miszkolca

On 15 grudnia 2016 by zlotaproporcja.pl

lillafured-0269

Są takie miejsca na Ziemi, w których możesz poczuć się jak w bajce. Zazwyczaj są one dziełem natury, ale tym razem siły natury połączyły się z działaniem człowieka. Oto malownicze Lillafüred wciśnięte pomiędzy łagodne zbocza Gór Bukowych i otoczone z trzech stron górami. Cisza, spokój, piękna przyroda i śpiew ptaków. Potraficie uwierzyć, że w tej okolicy jeszcze niedawno królowały huty i hotele robotnicze, a położony tuż obok Miszkolc był największym ośrodkiem przemysłowym na Węgrzech?

Lillafüred – bajkowy kurort w Górach Bukowych

Jedziemy brzegiem niepozornej rzeki Szinva. Wokół nas czerwienie, pomarańcze i żółcie złotej węgierskiej jesieni, koła samochodu wprawiają w ruch kolorowe liście. Jeden zakręt, drugi, trzeci, nagle wyłania się zarys strzelistego budynku. Równie szybko jak się pojawia, tak i znika. Im bardziej się zbliżamy, tym miga nam częściej i wyraźniej. Witajcie w węgierskiej bajce, tymi słowami powinno przywitać nas Lillafüred. Zresztą zobaczcie sami na naszym filmie.

Po środku długiej i wąskiej doliny leży Hotel Palota, kiedyś był domem wypoczynkowym, dziś jest hotelem, ale równie dobrze mógłby być pałacem. Nie tylko przez dostojną architekturę, ale przede wszystkim przez bajeczne położenie. Kto z Was słyszał wcześniej o Górach Bukowych? Pewnie niewielu. Ich łagodne garby wyrastają z trzech stron wokół Lillafüred z nieziemską precyzją. Wzrok przenosi się z jednego zbocza na drugie, z tej perspektywy wyglądają jakby ktoś narysował je od linijki. Do tego mienią się wszystkimi kolorami jesieni. Nie przeszkadza nam nawet, że pogoda poskąpiła nam słonecznych promieni. Boli jedynie brak czas, aby powłóczyć się pomiędzy tymi kolorowymi garbami. Ich średnia wysokość to około 900 metrów, z najwyższym szczytem Istállós-kő (959 m), jest więc gdzie spacerować.

lillafured-0253 lillafured-2230

Industrialna przeszłość Lillafüred i jej romantyczna historia

Ciężko uwierzyć, że tak bajkowe miejsce może mieć industrialną przeszłość. Jeszcze w XVIII wieku kuźnie i huty na terenie obecnego Lillafüred pracowały na pełnych obrotach. Dopiero pod koniec XIX wieku przeniesiono je do pobliskiego Miszkolca, a w Lillafüred decyzją ówczesnego ministra rolnictwa zbudowano luksusowy ośrodek wypoczynkowy. Nie wspominam o nim przypadkiem, bowiem Lillafüred nie tylko wygląda romantycznie, ale za jego powstaniem kryje się niezwykle romantyczna historia.  Minister podczas podróży po Węgrzech dotarł do Gór Bukowych i tak się nimi zachwycił, że postanowił stworzyć w tym miejscu uzdrowisko (po węgiersku füred), do którego mógłby zabrać żonę. A ponieważ żona miała na imię Lilla, nazwa mogła być tylko jedna: Lillafüred, czyli uzdrowisko Lilli.  Zgadzacie się, że jest to piękna historia?

lillafured-2215 lillafured

Niestety nie zawsze było tak romantycznie. Paradoksalnie największym impulsem w rozwoju Lillafüred były niezwykle tragiczne dla Węgrów postanowienia traktatu w Tranion, na mocy którego Węgry utraciły dwie trzecie swojego terytorium, w tym tatrzańskie uzdrowiska i Małą Fatrę. Myśli inwestorów zwróciły się wtedy ku mało znanemu wówczas Lillafüred. W 1921 roku, czyli rok po podpisaniu traktatu z Tranion, podjęto decyzję o budowie luksusowego Hotelu Palota. Tak powstał imponujący neogotycki budenek ze strzelistą wieżą i mniejszymi wieżyczkami.  O historii Węgier i dawnych czasach jednak nie zapomniano. Okna jednej z sal hotelowej restauracji zdobią witraże z historycznymi węgierskimi zamkami. Zobaczycie tam Bratysławę, Bardejów, Lewoczę, Orawski Zamek czy Kluż-Napoka.

lillafured-2269 lillafured-2268

Sztuczne jezioro Hámori, wiszące ogrody i najwyższy (także sztuczny) wodospad na Węgrzech

O wiszących ogrodach słyszeliśmy wcześniej wiele razy. Bardzo przyjemniej się po nich spacerowało, ale w jesiennej aurze ciężko jest dostrzec piękno egzotycznych roślin, żadna z nich nie kwitła, większość była przysypana kolorowymi liściami. Ogrody zrobiły na nas wrażenie dopiero, kiedy spojrzeliśmy na nie z góry.  Z takiej perspektywy widać jak dostojnie schodzą w dół doliny rzeki Szinva. Z góry nie dostrzeżemy jednak największej atrakcji wiszących ogrodów – wodospadu na wspomnianej rzece Szinva. Choć jest on najwyższy na Węgrzech, ma zaledwie 20 metrów wysokości. Ale nie to jest najciekawsze.

lillafured-2217

W jego powstaniu maczała palce nie tylko natura. Górna część wodospadu jest po części dziełem człowieka. Suche lato sprawiało, że górna część wodospadu zanikała na wiele tygodni. Dlatego też zaczęto ją sztucznie dopompowywać z jeziora Hámori, nad brzegiem którego położone jest Lillafüred. Jezioro także jest sztuczne, powstało w XIX wieku jako jezioro zaporowe na rzece Szinva i Garadna. Ale czy jest to istotne, skoro wygląda ono tak malowniczo?

lillafured-2271

Tuż obok wodospadu znajduje się wejście do Anna-barlang, czyli jaskini Anny. Zwiedzanie zajmuje około pół godziny. Ma wiele przejść i komnat, jest to też jedną z trzech na świecie jaskiń z tufy wapiennej otwartej dla zwiedzających. W Górach Bukowych jaskiń jest o wiele więcej, bo aż 853 o łącznej długości 35 kilometrów. Część z nich jest chroniona, część można odwiedzać bez przeszkód.

lillafured-2218

Okolice Lillafüred, Miszkolc i jego atrakcje: kąpielisko termalne w jaskini Miskolc-Tapolca i zamek Diósgyőr

Lillafüred położone jest kilkanaście kilometrów od Miszkolca. Miszkolc to jedno z największych miast na Węgrzech oraz przez lata ogromny ośrodek przemysłowy. Wiele hut przestało już funkcjonować, ale miasto cały czas zachowało industrialny charakter. Jego największe atrakcje, oczywiście poza Lillafüred, położone są na obrzeżach miastach. Tłumy turystów przyciąga kąpielisko termalne w jaskini Miskolc-Tapolca. Podobno znajduje się ono w ścisłej czołówce najczęściej odwiedzanych przez Polaków kąpielisk na Węgrzech. Pierwszy raz zajrzeliśmy tu kilka lat temu w drodze do Budapesztu i nad Balaton. Była pełnia lata, szczyt sezonu i przerażające tłumy. Ruch w kąpielisku był jak w godzinach szczytu na Marszałkowskiej. Tym razem byliśmy poza sezonem. Było pusto i od razu zrobiło się przyjemniej. Nie jest to nasz ulubiony węgierski basen termalny, daleko mu chociażby do Heviz, spodziewaliśmy się też, że jaskiniowe korytarze zajmują większą powierzchnię, ale będąc w okolicy poza szczytem sezonu warto tu zajechać, jeżeli lubisz termalne kąpiele.

lillafured-0243 lillafured-0250

Odwiedzić możesz także średniowieczny zamek Diósgyőr, czyli Zamek Królowych. Znajduje się on całkiem niedaleko Lillafüred, również nad rzeką Szinva. Nazwa zamku nie jest oczywiście przypadkowa, do 1526 roku sześć królowych dostało zamek w prezencie zaręczynowym. Kiedyś letnia rezydencja królowych, dziś wykorzystywany jest często jako amfiteatr, dzięki świetnej akustyce. Jeżeli odwiedzisz zamek, koniecznie wejdź na basztę, z której rozciąga się dosyć zaskakujący widok na betonowe bloki na tle łagodnych zboczy Gór Bukowych.

lillafured-0267

Gdzie spać w Lillafüred i Miszkolcu?

Jeżeli masz ochotę na odrobinę luksusu oraz szukasz ciszy, spokoju, natury i pięknych widoków, polecamy Hotel Palota, w którym spędziliśmy dwie noce. Nie należy od do supernowoczesnych obiektów, ale jest bardzo klimatyczny i doskonale zlokalizowany. Zarezerwujesz go pod tym linkiem. Tańszą opcją jest Miszkolc, gdzie noclegi są w bardziej przystępnych cenach. Możemy polecić miejsce bardzo blisko basenów Miskolc-Tapolca, w którym spaliśmy poprzednim razem. Pensjonat Tapolca Fogadó możesz zarezerwować pod tym linkiem.

lillafured-0255

Wszystkie posty z podróży po Węgrzech:
Węgry

Północne Węgry odwiedziliśmy jako część Traveler Adventure Team zorganizowanej przez National Geographic Traveler Polska.

Lubisz nasze wpisy? Udostępnij je znajomym i śledź nas na Facebooku i Instagramie!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

8 komentarzy to “Lillafüred w Górach Bukowych – bajkowa twarz Miszkolca”

Dodaj komentarz