Isle of Skye, wyspa jak z bajki. Nasze najpiękniejsze miejsca i koszt podróży.

On 22 listopada 2017 by zlotaproporcja.pl

Słowa są tak ułomne i mało treściwe, że nie potrafią oddać klimatu tego zakątka Szkocji. Wyspa Skye jest tak malownicza, że wydaje się być nierealna. Niektóre krajobrazy wyglądają jakby były pejzażem namalowanym na płótnie, matka natura po raz kolejny pokazała nam jak wielkim potrafi być artystą.  Minęło już trochę czasu od naszego wyjazdu do Szkocji, a my cały czas nie możemy się zdecydować, który zakątek Wyspy Skye podobał nam się najbardziej. Każdy był niesamowity na swój sposób, a odkrywanie ich sprawiało nam wielką przyjemność. Tam jest tak bajkowo, że wybór jest nieprawdopodobnie trudny, a może i wręcz niemożliwy.

Jeden z gości w naszym pensjonacie, poczciwy Anglik kiedys pracujący nawet w Polsce, powiedział Łukaszowi, że przyjeżdża na Skye od kilkunastu lat przynajmniej raz w roku na tydzień lub dwa tygodnie, a jeszcze wszystkiego nie widział i za każdym razem odkryje jakieś niewiarygodne miejsce. Przy takich widokach słowa są najzwyczajniej w świecie zbędne, dlatego prym w tym tekście wiedzie obraz. Historie wybranych miejsc opowiemy bardziej szczegółowo w odrębnych tekstach. Na koniec mamy dla Was kilka praktycznych informacji, opowiemy ile kosztował nas pobyt w Szkocji, jak go zorganizowaliśmy i kiedy najlepiej wybrać się na Wyspę Skye.

Wyspa Skye – nasze najpiękniejsze miejsca

Jeszcze kilka lat temu Wyspa Skye nie miała stałego połączenia z lądem. Dotrzeć tu można było jedynie promem, podróż trwała kilka godzin, przez co turyści nie docierali na Isle of Skye zbyt często. Wszystko zmienił Skye Bridge otwarty w 1995 roku. Nagle zniknęły trudności w dotarciu i świat coraz częściej zaczął słyszeć o nieziemskich krajobrazach Wyspy Skye.

Quiraing

Listę najbardziej nieziemskich krajobrazów otwiera Quiraing. To właśnie stąd pochodzi najsłynniejszy kadr Wyspy Skye.  Widoki są tu kosmiczne o każdej porze dnia i zmieniają się jak z kalejdoskopie. Wystarczy poczekać 5 minut, aby czarne chmurzyska przegnał wiatr i niewiarygodnie plastyczne zbocza rozświetliło słońce i zagrało na jego skalno-zielonej fakturze.  Jeżeli mielibyśmy wybrać jedno miejsce „naj”, wskazalibyśmy najprawdopodobniej Quiraing. Rano i wieczorem słońce robi tam niewiarygodny pokaz swoich możliwości!

Old Man of Storr

Ale w najbliższej okolicy Quiraing czai się groźna konkurencja. Old Man of Storr zobaczyliśmy najpierw z daleka. Trzy charakterystyczne skały mieniły się w  słońcu, następnie odbijały w pobliskim jeziorze, po czym zniknęły za horyzontem. Po kilkunastu minutach zobaczyliśmy je ponownie, większe i dostojniejsze. Im bliżej podchodziliśmy, tym wyraźniej widzieliśmy twarz starego mężczyzny w jednej ze skał… Idealne miejsce na chwilowe kontemplacje.

Fairy Glen

Zupełnie nie rozumiemy dlaczego ruiny zamku Fairy Glen są tak często pomijane w zestawieniach najpiękniejszych miejsc na wyspie, zwłaszcza, że są położone bardzo blisko wymienionych wcześniej miejsc, zaledwie 2 minuty samochodem od głównej drogi. Dowiedzieliśmy się o nim podczas śniadania od Włochów „metali” siedzących przy naszym stole, „Jedźcie do Fairy Glen” powiedzieli. Pojechaliśmy i donosimy, że ciągnące się po horyzont naturalne piramidy zjawiskowo wyglądają zwłaszcza w promieniach zachodzącego słońca. Warto przejść się po okolicy i poodkrywać każde wzgórze.

Góry Cuillin i Fairy Pools

Tu mamy największy niedosyt. Kiedy byliśmy w Górach Cuillin szalał przenikliwy i porywisty wiatr, a nad górami kłębiły się ciemne chmury. O pięknych widokach mogliśmy sobie jedynie pomarzyć. Bajkowo wyglądające na zdjęciach Loch Coruisk i poważniejszy trekking w górach musieliśmy odłożyć na kolejny raz. Poszliśmy jedynie do malowniczych kaskad Fairy Pools, trawa wyglądała jak dywan, wiało momentami tak mocno, że mieliśmy wrażenie, że zwieje nas ze szlaku.

Klify i krajobrazy wokół Neist Point

Neist Point to najbardziej wysunięty na zachód punkt wyspy. Na masywnym klifie stoi ponad 100-letnia latarnia, która jeszcze nie doczekała się emerytury. Wygląda bardzo malowniczo, ale prawdziwie bajkowo wyglądają okoliczne klify pokryte soczyście zieloną trawą, regularnie strzyżoną przez licznie pasące się tutaj owce. Równie malownicza jest droga prowadząca do Neist Point. W pewnym momencie Łukasz przestał reagować na moje westchnienia: „Boże, jak pięknie! Zatrzymaj się na chwilę!”, i bardzo dobrze, bo nie dojechalibyśmy do Neist Point przed zachodem słońca.

Kilt Rock i Mealt Falls

Po drugiej stronie wyspy znajduje się inny piękny klif Kilt Rock, którego największą atrakcją jest wodospad Mealt Falls. Woda spada tu z wysokości 60 metrów prosto do morza. Najpiękniej wygląda to od strony morza, akurat wiało trochę słabiej, więc mogliśmy sprawdzić jak wygląda to z oka naszego drona.

Dunvegan Castle i Coral Beach

Zamek Dunvegan to najbardziej znany zamek na wyspie. Nas bardziej niż jego muzealne wnętrze, urzekło to, co zobaczyliśmy na zewnątrz, czyli piękne ogrody, będące chluba zamku. Niedaleko od zamku Dunvegan znajduje się niezwykłej urody koralowa plaża. Niektóre krajobrazy na Coral Beach przypominają nasze zdjęcia z tajskich plaż, szkoda tylko, że temperatura była tak znacznie odmienna!

Pięknych zakątków na Wyspie Skye jest oczywiście o wiele więcej. Lista to Nasza sugestia, które miejsca warto zobaczyć w pierwszej kolejności podczas pierwszego pobytu na wyspie. Każdy zapewne trafi także do stolicy Skye, czyli Portree, które słynie z kolorowych domków w porcie. Jest także słynna destylarnia whisky Talisker i pobliska plaża o tej samej nazwie. Są także ruiny zamków Duntulum czy Caisteal Maol. Ale na Skye zdecydowanie wygrywa natura.

Ile kosztuje Isle of Skye? Ceny i koszty podróży

Bilety do Szkocji kupiliśmy bardzo spontanicznie trzy miesiące przed wylotem. Pojawiła się promocja na niedrogie loty w piątek – poniedziałek z dobrymi godzinami (trzy pełne dni na miejscu i jeden dzień urlopu) i z niej skorzystaliśmy.  Lecieliśmy Wizzairem z Warszawy do Aberdeen. Wizzair lata także z innych miast i do Glasgow. Lądowaliśmy o 22 czasu lokalnego, pierwotnie chcieliśmy podjechać kawałek w kierunku Skye, ale znalezienie noclegu z późnym check-inem okazało się wyzwaniem. Zdecydowaliśmy się więc na nocleg w hotelu przy lotnisku i wczesną pobudkę.

Z lotniska w Aberdeen na Skye jedzie się około 4,5 godziny, droga jest przyjemna, pierwszy raz prowadziliśmy auto po lewej stronie. Wyjeżdżając z Aberdeen z samego rana, większość dnia można już spędzić na wyspie. W południe spacerowaliśmy po Fairy Pools, a zachód słońca oglądaliśmy na Quiraing. Jechać można dwoma drogami, bardziej widokową przez Inverness, Dingwall, Achnashan lub również malowniczą przez Inverness i wzdłuż Loch Ness. Czasowo wychodzi podobnie, warto na powrót wybrać inną drogę. Podczas całej podróży przejechaliśmy w sumie 645 mil.

Na Skye spaliśmy w Bed&Breakfast House on the Falls 10 minut samochodem od Portree. Bardzo dobra baza wypadowa relatywnie blisko największych atrakcji, jeżeli nie przeszkadza Tobie, że jest pośrodku niczego. Nocleg rezerwowaliśmy ze sporym wyprzedzeniem, ale szczerze mówiąc nie mieliśmy zbyt dużego wyboru, większość miejsc w sensownej cenie była już zarezerwowana. Na szczęście trafiliśmy bardzo dobrze. 70 funtów za dwójkę z naprawdę obfitymi czterema śniadaniami do wyboru to bardzo dobra cena jak na Skye. Taniej można spać tylko w wieloosobowym pokoju w hostelu, znajdziesz je na Bookingu.

Podstawowe koszty podróży, czyli przelot, samochód, benzyna oraz noclegi wyniosły około 900 zł za osobę:

  • lot Warszawa – Aberdeen – 415 zł bilety, 252 zł jeden bagaż
  • 1 nocleg bez śniadania w Speedbird Inn Aberdeen Airport (kliknij,aby zarezerwować) – 32,40 funtów
  • 2 noclegi ze śniadaniem na Wyspie Skye – 70 funtów z noc
  • wynajem samochodu od piątku do poniedziałku – 83 funty (można taniej jeżeli zdecydujesz się na niższą klasę, woleliśmy trochę dopłacić i mieć wygodniejszy i bardzo ekonomiczny jak się okazało samochód, jechaliśmy Volkswagenem Golf 1.6 TDI 2017)
  • benzyna – 50 funtów

Do tego doliczyć trzeba wydatki na jedzenie. Wszystkie atrakcje dostępne są bezpłatnie, płatne są jedynie wstępy do zamków. Przykładowe ceny:

  • wejście do zamku Dunvegan i jego ogrodów – 14 funtów dla osoby dorosłej
  • fish&chips w przydrożnym barze – 8 funtów
  • filet z łupacza z frytkami i dodatkami w restauracji – 13 funtów
  • mule w winie lub lokalnym piwie – 8 funtów
  • cheesburger z budki na Quiraing – 4 funty (Pycha!!)
  • Scottish beef burger w restauracji – 16 funtów
  • haggies – 8 funtów

Kiedy jechać na Isle of Skye?

Na to pytanie chyba nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Kiedy zapytaliśmy naszej znajomej Szkotki, kiedy najlepiej jechać do Szkocji i kiedy pada najmniej, roześmiała się tylko i powiedziała „Tu pada codziennie”. Na Skye radziła nam jechać w maju/czerwcu lub wczesną jesienią, według niej jest tu wtedy najpiękniej. Latem też może być ładna pogoda (choć w tym roku bywało ponoć różnie), ale będzie dużo tłoczniej. Najsłabszym okresem jest późna jesień i zima, wtedy na wyspach jest już przenikliwie zimno, jak zawsze wietrznie i nieprzyjemnie. Do tego dzień jest krótki i czas na zwiedzanie się kurczy.

My byliśmy w drugiej połowie września i pogodę mieliśmy naprawę znakomitą. Padało tylko raz w nocy i rano, ale wtedy poszliśmy do Zamku Dunvegan, jak wyszliśmy już się rozpogodziło. Podczas planowania podróży warto wziąć poprawkę na kapryśną pogodę. My mieliśmy dużo szczęścia i udało nam się zobaczyć w tak krótkim czasie całkiem sporo. Ale pozostał niedosyt, do Szkocji i na Isle of Skye planujemy wrócić, tym razem na dłużej.

Wszystkie posty ze Szkocji:
Szkocja

Lubisz nasze wpisy? Będzie nam bardzo miło, jeżeli podzielisz się nimi ze znajomymi i zostaniesz naszym stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie!

14 komentarzy to “Isle of Skye, wyspa jak z bajki. Nasze najpiękniejsze miejsca i koszt podróży.”

Dodaj komentarz