Urocza średniowieczna starówka miasteczka Obidos zachwyciła nas od pierwszego wejrzenia! Wizytówką Obidos są zabytkowe mury miejskie otaczające starówkę. Można spacerować po nich do woli! I do tego bez żadnych opłat. Murami okrążyliśmy miasteczko, a potem zanurzyliśmy się w gąszczu wąskich uliczek. Starówka Obidos zachowała swój autentyczny wygląd. Uroku brukowanym uliczkom dodają pełne kolorów bugenwille, a nad murami góruje średniowieczny zamek. Zabytkowe budynki pomalowane są na biało, mają niebieską lub żółtą podmurówkę i charakterystyczną czerwono-pomarańczową dachówkę. W wielu z nich mieszczą się dziś kawiarnie i sklepiki z rękodziełem. Obidos leży około 85 kilometrów na północ od Lizbony i 1 godzinę jazdy samochodem. Bardzo polecamy je, jeżeli szukacie pomysłu na jednodniową wycieczkę z Lizbony lub jedziecie w kierunku Peniche czy Nazare!
Historia zachwycającego Obidos
Obidos szczyci się długą i barwną historią. Pierwsze umocnienia zbudowali Rzymianie. Potem miasteczko było okupowane i rozbudowywane przez Arabów, aby na koniec przejść w ręce chrześcijan. Od 1210 roku średniowieczny zamek w Obidos stał się tradycyjnym prezentem ślubnym portugalskich królów dla ich żon. Tradycja ta zapewniła miasteczku częstą królewską obecność oraz oczywiście rozkwit.
W 2007 roku zamek wraz z murami został uznany za jeden z 7 cudów Portugalii. Średniowieczna część Obidos otoczona murami nie zmieniła się od wieków i została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Miasteczko może rozbudowywać się tylko poza murami, ale ich rozbudowa jest ograniczona przepisami. Dzięki temu zachowano średniowieczną architekturę i klimat miasteczka.
Mury miejskie i zamek w Obidos
Obidos można obejść w jedną czy dwie godziny, ale po co się tak śpieszyć! Urokliwych zaułków i sklepików jest tam tak wiele, że spędziliśmy w nim o wiele więcej czasu. Największą atrakcją miasteczka są bez wątpienia mury miejskie, czyli Murlahas da Cidade, będące integralną częścią górującego nad okolicą zamku. Zamek w Obidos praktycznie zachował się w świetnym stanie i jest doskonałym przykładem portugalskiej średniowiecznej fortyfikacji. Obecnie w zamku znajduje się historyczny hotel Pousada Castelo Óbidos, z pokojami nazwanymi imionami królów i królowych, którzy tu niegdyś mieszkali. Niestety z tego powodu zamek nie jest udostępniony dla zwiedzających.
Udostępnione dla wszystkich chętnych są za to zamkowe mury i to całkowicie bezpłatnie, co było dla nas miłym zaskoczeniem. Mury otaczają autentyczną, średniowieczną zabudowę miasteczka, co wygląda naprawdę pocztówkowo. Będąc w Obidos trzeba nie tylko wejść na mury, ale także się nimi przespacerować. Mury mają około 1,5 kilometra długości oraz do 13 metrów wysokości. My murami praktycznie okrążyliśmy całą starówkę, co bardzo polecamy. Dzięki temu spojrzysz na miasteczko z wielu różnych i jakże ciekawych perspektyw. Na mury możesz wejść czy zejść murowanymi schodkami w wielu miejscach, dzięki czemu bez problemu zajrzysz do urokliwych zaułków średniowiecznej starówki.
Klimatyczna starówka z tradycyjną zabudową
Na klimatyczną starówkę z ogromnego i również bezpłatnego parkingu prowadzi zabytkowa podwójna brama Porta da Vila z kaplicą ozdobiona płytkami azulejos. Po przejściu bramy polecamy od razu pójść w lewo i wejść na mury, aby spojrzeć na główną ulicę starówki Rua Direita. Z perspektywy murów wygląda ona zachwycająco! Brukowana Rua Direita przecina całą starówkę i poprowadzi Ciebie aż do zamku. Po drodze będziesz mijać zabytkowe budynki pomalowane na biało z niebieską lub żółtą podmurówką oraz charakterystyczną czerwono-pomarańczową dachówką.
W tych zabytkowych budynkach po obu stronach ulicy znajdziesz wiele małych sklepików z lokalnym rzemiosłem, barokowe kościoły, niewielkie knajpki czy też ciekawą księgarnie połączoną ze sklepem z lokalnymi owocami i winami. Przy Rua Direita możemy polecić sklep z jakościowymi wyrobami z korka, w którym kupiliśmy kilka rzeczy, oraz piekarnię Capinha d’Obidos naprzeciwko kościoła Santa Maria, w której zatrzymaliśmy się na ciasto i świetną, pożywną zupę.
Główna ulica Rua Direita to nie wszystko! Polecamy także zajrzeć w różne zaułki i trochę zgubić się w labiryncie wąskich uliczek Obidos. Każda uliczka jest na swój sposób wyjątkowa i klimatyczna. Boczne uliczki są też spokojniejsze, co na pewno będzie miało znaczenie w szczycie sezonu.
Ginjinha d’Obidos w czekoladowych kieliszkach
Spacerując Rua Direita nie sposób nie zauważyć sklepików z lokalnym specjałem Ginjinha d’Obidos. Słodki likier ginjinha, nazywany także ginją, kusi bowiem nie tylko na wąskich uliczkach lizbońskiej Alfamy. Wokół Obidos rosną wiśnie odmiany ginja, z których robi się ten słynny likier wiśniowy, można go spróbować w wielu miejscach w miasteczku.
Jaki jest sekret tego likieru? Lokalne odmiany wiśni zbiera się w odpowiednim stadium dojrzałości, proces maceracji trwa co najmniej rok, a do likieru nie dodaje się sztucznych barwników i konserwantów. Ginjinha świetnie smakuje w połączeniu z czekoladą, dlatego podobnie jak w Lizbonie podaje się ją w czekoladowych kieliszkach. To połączenie jest naprawdę bardzo ciekawe!
Obidos w listopadzie
Obidos odwiedziliśmy w pierwszej połowie listopada. Miasteczko tak nam się spodobało, że zajrzeliśmy do niego dwukrotnie – w drodze do i z Nazare, które bardzo Wam polecamy i o którym pisaliśmy w tym tekście: Nazare. Wielkie fale, klimatyczne miasteczko i cudowna plaża. Obidos znajduje się tuż przy zjeździe z autostrady, więc dojazd jest bardzo dogodny. Za pierwszym razem trafiliśmy na przelotny deszcz, za drugim było cieplutko i słonecznie. W oba dni było też całkiem pusto i przyjemnie. W szczycie sezonu Obidos ponoć potrafi być zatłoczone. Patrząc na wielkość parkingu przy starówce możemy sobie wyobrazić uliczki pełne ludzi w najpopularniejszych momentach roku. Natomiast poza sezonem Obidos było spokojne i bardzo urocze! Nas zachwyciło!
Na koniec polecamy nasze inne portugalskie teksty, w tekst podsumowujący nasz pobyt w Lizbonie: Lizbona w trzy dni – co warto wiedzieć i co zobaczyć?
Nasze wszystkie portugalskie teksty:
Portugalia
Lubisz nasze wpisy? Udostępnij je znajomym i śledź nas na Facebooku i Instagramie!


















