Litewskie Troki – jezioro Galve, zamek na wodzie i kibiny u Karaimów

On 14 lipca 2016 by zlotaproporcja.pl

Zamek w Trokach

Troki kojarzą się przede wszystkim z bajecznym zamkiem Księcia Witolda położonym na wodzie. Widać to świetnie w samej miejscowości. Od rana do wieczora wokół zamku kłębią się tłumy turystów. Przyjeżdżają zobaczyć zamek, czasami zjedzą karaimskie kibiny i jadą dalej. Mało kto zostaje w Trokach na dłużej. A przecież wystarczy odejść od zamku kilkaset metrów dalej, aby uciec od zgiełku i w ciszy oraz spokoju odpocząć nad malowniczym jeziorem Galve. Także z widokiem na to potężne zamczysko, które stało się niemalże symbolem Litwy.

Troki-5211

Jezioro Galve, Pojezierze Trockie i Szwajcaria Litewska

Nad jeziorem Galve chcieliśmy się obudzić od dawna. Tym razem mieliśmy jednak spać w Wilnie. Szybko jednak z upalnego Wilna uciekliśmy i znaleźliśmy nocleg z takim widokiem na jezioro (możesz zarezerwować go pod tym linkiem, bardzo polecamy).  Taras, drewniany pomost, cisza przerywana jedynie śmiechem młodych kajakarzy, który zajmowali górne piętro naszego domu. Troki i centrum Wilna dzieli mniej niż pół godziny. Z pomostu widać było zamek oddalony od nas o niespełna kilometr. Przed zachodem słońca wsiadaliśmy na łódkę i płynęliśmy w jego kierunku lawirując pomiędzy rozsianymi na jeziorze maleńkimi wysepkami. Kiedy spojrzy się na jezioro Galve i całe pojezierze Trockie z góry, przypomina ono podziurawiony ementaler.

Troki-5241

Widok z Pałacu Tyszkiewiczów w Zatroczu

Dziesiątki jezior i jeziorek, a na nich tyle samo wysp i wysepek. Ze względu na ukształtowanie terenu pojezierze nazywane bywa Szwajcarią Litewską. Pomiędzy wysokimi pagórkami płyną rzeki, które w obniżeniach rozlewają się w jeziorka. Świetne miejsce do pływania łódkami, żaglówkami i rowerami wodnymi, a także miejsce weekendowego odpoczynku dla mieszkańców Wilna. Czysta woda, brak wielkich hoteli i betonowej zabudowy. Chciałoby się, żeby tak wyglądało podwarszawskie Zegrze. Komercyjnie robi się w okolicy zamku. Większość noclegów to kwatery u mieszkańców. Właściciele naszej  wynajmowali turystom swój stary dom, obok wybudowali nowy.

Zamek w Trokach

Pusty pomost prowadzący na Wyspę Zamkową przed godziną 7-mą rano.

Zamek księcia Witolda na wodzie w Trokach

Troki były drugą po Kierniowie siedzibą władców Litwy. Początkowo mieszkali oni w starym zamku lądowym. W XIV wieku budowę zamku na wodzie rozpoczął Kiejsut, ojciec Wielkiego Księcia Litewskiego Witolda. Dzieło zostało dokończone przez syna, który następnie przeniósł się na stałe do zamku, nazywanego potocznie zamkiem Księcia Witolda. Zamek nie przetrwał wojen z Moskwą, w 1655 roku został doszczętnie zrujnowany i porzucony. Gruntowna rekonstrukcja rozpoczęła się dopiero kilka wieków później, tuż przed II wojną światową. Po zakończeniu wojny prace nabrały tempa. W roku 1961 zrekonstruowano zamek górny, a dopiero 1987 zakończono prace na zamku dolnym.

Zamek w Trokach

Dziś zamek w Trokach jest jedną z największych atrakcji Litwy i ponoć jedynym zamkiem w Europie Wschodniej położonym na wyspie. Wokół niego pusto bywa jedynie wieczorem i wczesnym rankiem. W sezonie pierwsi turyści pojawiają się to po godzinie 7-mej. Do zamku prowadzą dwa długie, drewniane pomosty. Pierwszy prowadzi do niewielkiej wyspy na jeziorze Galve nazywanej Karaimką, po pokonaniu drugiego pomostu dociera się do Wyspy Zamkowej. W ciągu dnia już na pomostach robi się tłoczno, a w komnatach i podziemiach zamku można wręcz stanąć w kolejce. Ale niech nie odstraszą Was tłumy, będąc w okolicy Troki odwiedź koniecznie.

Zamek w Trokach

Troki i kibiny u Karaimów

Ponad 600 lat temu Troki stały się duchową i administracyjną stolicą litewskich Karaimów, ich nową ojczyzną. Karaimów na Litwę sprowadził książę Witold. Docenił on kunszt wojskowy, sumienność i wierność tego ludu pochodzącego z obszarów tureckich i osiedlił ich pomiędzy zamkiem na wodzie i lądowy, wzdłuż dzisiejszej ulicy Karaimskiej. Sprawowali oni zaszczytną funkcję osobistej ochrony księcia. Budowane przez nich domy były podłużne i miały charakterystyczne trzy okna od frontu: jedno dla Boga, drugie dla księcia, trzecie dla siebie. Wiele z tych wiekowych chat jest ciągle świetnie zachowana.

Karaimska chata

Troki-5205

Karaimowie to bardzo zamknięta i hermetyczna grupa. Karaimem nie można się stać, Karaimem trzeba się urodzić. Pewnie dlatego pomimo upływu tak wiele lat widoczna jest ich odrębność etniczna. Karaimowie mają nie tylko swoją kulturę i religię, ale także kuchnię. Najsłynniejszą potrawą są kibiny, pierożki z ciasta drożdżowego nadziewane siekanym mięsem. Tradycyjnie nadzienie robiono z baraniny lub wołowiny, dziś niektórzy odchodzą od tej tradycji i robią je także z wieprzowiną, serem, a nawet grzybami. Kibiny mają także charakterystyczny półksiężycowy kształt. Dlaczego akurat półksiężycowy? Podobno żołnierzom dużo łatwiej jadło się pierogi o takim kształcie trzymając je palcami, podobno także pozostawały dłużej ciepłe, ile jest w tym prawdy, tego nie wiemy. Jak smakują? Przyznamy szczerze, że ich fanami nie zostaliśmy. Próbowaliśmy kibinów w dwóch miejscach, w tym słynnej Senoji Kibinine. Nie były złe, ale też nie powaliły nas na kolana. W oby były zbyt suche, a nadzienie za słabo doprawione. Litewskie cepeliny zdecydowanie bardziej nam smakują.

Kibini Kibini

Pałac Tyszkiewiczów w Zatroczu z widokiem na zamek

Głównym posiadaczem ziemskim w tych rejonach byli Tyszkiewiczowie. Największy pałac nad jeziorem Galve wybudowali właśnie oni. Pałac otacza ogromny ogród o powierzchni ponad 60 hektarów, ale największą atrakcją jest widok roztaczający się z pałacu na jezioro Galve i słynny zamek na wodzie. Jeszcze lepiej pałac wygląda widziany z wody, w 20 minut można dopłynąć do niego łódką z okolic zamku, z naszego domku zajmowało nam to niespełna pół godziny. Można także dojechać samochodem (kilkanaście minut) lub autobusem okrążając jezioro Galve, a podczas mroźnej zimy podobno popularne są spacery z zamku po zamarzniętej tafli jeziora. Parking, wejście do kompleksu pałacowego i ogrodu jest bezpłatne, płaci się jedynie za wstęp do muzeum znajdującego się we wnętrzu pałacu.

Troki-5243 Troki-5119

NOCLEG W TROKACH:

Jak wspomnieliśmy wcześniej spaliśmy w apartamencie położonym nad brzegiem jeziora Galve i 900 metrów od zamków. Cisza, spokój i piękne widoki, bardzo polecamy! Miejsce nazywa się Augutės Zurlienės svečių namai i możesz je zarezerwować pod tym linkiem. Płaciliśmy 70 euro za cztery osoby za dobę.

Więcej naturalnych miejsc u naszych sąsiadów znajdziesz w poście: Natura przy granicy, czyli majówka i długi weekend u sąsiadów.

Wszystkie posty z podróży po Litwie:
Litwa

Wszystkie posty o kuchni litewskiej:
Kuchnia litewska

Lubisz nasze wpisy? Udostępnij je znajomym i śledź nas na Facebooku i Instagramie!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

9 komentarzy to “Litewskie Troki – jezioro Galve, zamek na wodzie i kibiny u Karaimów”

Dodaj komentarz