Autor

zlotaproporcja.pl

Ko Lipe, tajskie wyspy, Tajlandia, atrakcje Tajlandii

Od kilku dni odpoczywamy na południu Tajlandii, na Ko Lipe czyli na jednej z wysp Morskiego Narodowego Parku Tarutao. Szukaliśmy miejsca z dala od tłumów turystów i komercji. Trafiliśmy idealnie… W południe słońce niemalże w zenicie, piecze niesamowicie, z okien naszego bambusowego domku widzimy piękne wschodzące słońce, piasek jest biały i miękki jak mąka, a błękitno-turkusowa woda zaprasza do nurkowania.

8 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Chiang Rai, Tajlandia Biała Świątynia w Chiang Rai; Biała Świątynia Wat Rong Khun;

Chiang Rai położone jest na północno-wschodnim krańcu Tajlandii. Niedaleko stąd do Laosu i Birmy, z którymi granica Tajlandii spotyka się w miejscu zwanym Złotym Trójkątem. Rejony te zamieszkuje wiele lokalnych plemion, w tym słynne plemię Padaung, którego kobiety noszą liczne obręcze na szyjach. W Chiang Rai naszym głównym celem była Wat Rong Khun potocznie nazywana Białą Świątynią.

0 Komentarze
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Chiang Mai, Tajlandia, kuchnia tajska, kurs gotowania w Chiang Mai, kurs gotowania w Tajlandii;

Chiang Mai to religijna i kulturowa stolica Tajlandii oraz najlepsze miejsce do zgłębienia tajników tajskiej kuchni. To właśnie w Chiang Mai poszliśmy na jednodniowy kurs kuchni tajskiej. Nauczyliśmy się naprawdę sporo o kuchni tajskiej. Podczas kursu każde z nas ugotowało 4 potrawy oraz zrobiło własną pastę curry. Zanim zdecydowaliśmy się na konkretny kurs, czytaliśmy sporo opinii o szkołach kuchni tajskiej w Chiang Mai. Zależało nam, aby doweidzieć się jak najwięcej oraz poznać autentyczne przepisy kuchni tajskiej.

6 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Sukhothai, Park Historyczny Sukhothai; Tajlandia;

Historyczny Park Sukhothai często jest niesłusznie nazywany tajskim Angkorem – tych dwóch miejsc nie da się postawić obok siebie i porównać. Świątynie w Angkorze w sąsiedniej Kambodży zostały zbudowane z nieprawdopodobnym rozmachem, są ewenementem na skalę światową, zarówno pod względem przestrzeni i wielkości, jak i precyzji wykonania. Nie znaczy to jednak, że do Sukhothai nie warto jechać, wręcz przeciwnie. Po prostu nie spodziewajcie się, że zobaczycie drugi Angkor.

3 komentarze
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Bangkok, Tajlandia, atrakcje Bangkoku, Pałac Królewskie w Bangkoku

Podróż z Siem Reap do Bangkoku nie należała do najłatwiejszych. Na początku okazało się, że sprzedano więcej biletów niż było miejsc w busie do granicy. Ale uśmiechnięty kierowca szepnął nam, żebyśmy się nie martwili, będziemy  na granicy szybciej niż pasażerowie, którzy wsiądą do autobusu. Okazało się, że miał rację –  zostaliśmy zapakowani na ich koszt do taksówki,

5 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Phnom Penh, Kambodża, życie w Kambodży; życie w Phnom Penh, targ w Phnom Penh, street food w Phnom Penh, street food w Kambodży

Kambodża miło nas zaskoczyła. Od kilku osób słyszeliśmy, że bywa niebezpiecznie i trzeba uważać na każdym kroku na drobne kradzieże i naciągaczy. Może mieliśmy szczęście być w dobrych miejscach w dobrym momencie, ale nic takiego nie zaobserwowaliśmy. Lokalni zaskoczyli nas szczerą życzliwością, uprzejmością i uśmiechem na ustach. Oto nasze wrażenia z Kambodży na gorąco oraz kilka słów o tym, jak wygląda khmerska kuchnia.

6 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Angkor, Siem Reap, Kambodża; Angkor Wat

W Siem Reap w Kambodży spędziliśmy trzy wspaniałe dni – jest to najlepsze miejsce jakie do tej pory odwiedziliśmy. I to nie tylko ze względu na największy obiekt sakralny na świecie, czyli Angkor Wat i inne świątynie w Angkor, ale także przez wyjątkowe miejsce, w którym mieszkaliśmy, uśmiechniętych i przemiłych mieszkańców, pyszne jedzenie (2-3 $ za sporą porcję), relaksujące masaże (3$ za godzinę!) i kopalnię wszelakich dóbr na tamtejszych bazarach.

18 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Phnom Penh, Kambodża, atrakcje Kambodży; Pałac Królewski w Phnom Penh;

Po pięciu godzinach podróży Mekongiem dotarliśmy do stolicy Kambodży Phnom Penh. Wpływając do miasta spodziewaliśmy się zapierających dech w piersiach widoków. Tymczasem naszym oczom ukazało się nijakie nabrzeże z bardzo niską zabudową. Nawet Pałac Królewski w Phnom Penh nie robi wrażenia z wody. Podobne odczucia mamy na lądzie podczas podróży tuk tukiem z portu do naszego backpackerskiego hostelu. Chwila przerwy, szybka kąpiel i ruszamy na miasto. Nie mamy dużo czasu. W Phnom Pehn będziemy jeden dzień i jedną noc. Tyle w zupełności wystarczy.

3 komentarze
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Z Wietnamu do Phnom Pehn w Kambodży przedostaliśmy się najbardziej malowniczą trasą, czyli… Mekongiem. Nie jest to zbyt popularna trasa, gdyż dostanie się do Chau Doc, skąd odpływają speedboaty, nie jest ani łatwe, ani przyjemne, a sama podróż wodą jest ponad dwa razy droższa niż telepanie się autobusem z HCMC do Phnom Pehn (30$).  Jest za to dużo krótsza, przyjemniejsza i, co najważniejsze, zdecydowanie ciekawsza. Naszymi towarzyszami podróży była zorganizowana grupa  holenderskich emerytów, którzy przez cała podróż siedzieli na swoich miejscach w kabinie, dzięki czemu mieliśmy pokład i widoki tylko dla siebie.

10 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Z Sajgonu uciekliśmy na zieloną wyspę An Binh w delcie Mekongu w poszukiwaniu spokoju i wietnamskiej prowincji. Dostać się tam nie było tak łatwo, chociaż mieliśmy zarezerwowany nocleg i byliśmy umówieni z właścicielem w porcie. Autobusy jadące z Ho Chi Minh City nie wjeżdżają do centrum miasteczka, musieliśmy wysiąść na jego obrzeżach i wytłumaczyć kierowcy tuk tuka, gdzie chcemy jechać. Po kilku minutach dogadywania się na migi, udało się. Parę chwil później byliśmy w porcie.

6 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Sajgon zabił nas hałasem. 9 mln mieszkańców i podobno aż 6 mln skuterów i motorków, do tego brak jakichkolwiek zasad ruchu i znaków na drodze. Jedyna reguła to trąbienie na wszystko co się rusza. Każdy trąbi średnio co 100 metrów, a klaksony słychać od świtu do późnej nocy…

4 komentarze
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Czas mija szybciutko, przed chwilą kupiliśmy bilety a już zostały tylko dwa dni do wylotu… W międzyczasie nie próżnowaliśmy, trasa podróży Wietnam – Kambodża – Tajlandia jest już dawno gotowa. Oto nasz plan podróży. Ale może się też zdarzyć, że na chwilę zboczymy z drogi, w poszukiwaniu jakiegoś magicznego miejsca, gdzie będzie można na chwile przystanąć, zamknąć oczy i wziąć głęboki oddech.. czas pokaże 🙂

1 Komentarz
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Wykryto AdBlocka

Hej! Widzę, że masz włączonego AdBlocka. Reklamy pomagają nam utrzymać stronę i planować kolejne podróże, którymi chętnie się dzielimy. Jeśli cenisz nasze treści, prosimy – rozważ wyłączenie blokera reklam. Dzięki za wsparcie!