Wino podkarpackie i winnice na Podkarpaciu. Pasja jest najważniejsza.

Wino podkarpackie zaskakiwało nas miło niemalże na każdej z winnic, którą odwiedziliśmy. Za podkarpackimi winami stoi ogromna pasja i oddanie każdego z winiarzy, których wino degustowaliśmy. Ciężko sobie wyobrazić, ile serca, pracy własnych rąk i zaangażowania w niełatwym dla wina polskim klimacie muszą wkładać w winnice, aby wydobyć z podkarpackich winogron pełnię smaków i bogactwo docenianych aromatów. Smakowały nam nie tylko białe wina, które są zazwyczaj bardziej udane na takiej szerokości geograficznej, próbowaliśmy także kilka bardzo dobrych win czerwonych. Oto jak smakuje wino podkarpackie. 

Wino podkarpackie i pasja podkarpackich winiarzy

Winiarstwo to nie jest ani łatwy ani intratny biznes w Polsce. Podczas naszej winnej podróży po Karpackim Szlaku Wina rozmawialiśmy z kilkunastoma winiarzami. Żaden z nich nie ma masowej produkcji oraz o niej nie myśli. Powierzchnia upraw to kilka hektarów, na nich kilka tysięcy winorośli. Na takich winnicach można wyprodukować kilka tysięcy butelek wina rocznie. Zbyt mało, aby wprowadzić je do szerszej sprzedaży, ale na tyle dużo, aby mieć ręce pełne roboty przez cały rok. Wino podkarpackie możesz kupić jedynie bezpośrednio w winnicach, w wybranych restauracjach, w wybranych sklepach czy na winnych świętach takich jak Międzynarodowe Dni Wina w Jaśle.

Za każdą winnicą stoi inna historia, wszystkie łączy jeden wspólny mianownik – pasja. Każdy z winiarzy postanowił zmienić swoje życie i z różnych pobudek rozpoczął winną przygodę.  Czasem było to dawne marzenie, czasem zdrowotna potrzeba zmiany życia, czasem po powrocie z zagranicy cierpieli na brak dobrego wina w okolicy i najzwyczajniej postanowili wyprodukować swoje. Pasja, a nie biznes oraz produkcja wina nie przez pryzmat rynku a własnych potrzeb, jest dla nas konsumentów wina, piekielnie istotne. Tutaj pasja idzie w parze z jakością. Nie ma drogi na skróty, dosypywania zbędnych substancji chemicznych czy też skracania procesu produkcji. Jest za to otwartość na smakowe eksperymenty i poszukiwania optymalnych, winnych połączeń.

Skąd się wzięło wino na Podkarpaciu?

Patrząc na historię winiarstwa można rzec, że wino podkarpackie ma swoje korzenie w średniowieczu. Już wtedy na terenach dzisiejszego Podkarpacia produkowano wino na początku do celów liturgicznych, a z czasem także na użytek prywatny. Te tradycje winiarskie zostały niestety zapomniane i wyparte przez wina węgierskie, które zaczęto przywozić i leżakować w podkarpackich piwnicach. Nową kartę w historii winiarstwa na Podkarpaciu otworzył Roman Myśliwiec z Jasła, który w 1984 roku założył winnicę Golesz uznawaną za pierwszą, współczesną winnicę w Polsce. W następnych latach w jego ślady szli kolejni winiarze. Dziś na Podkarpaciu jest ponad 150 winnic o powierzchni od kilku arów do kilku hektarów i zapewne ta liczba będzie rosła, podobnie jak liczba nagród, które polskie wina zdobywają na międzynarodowych konkursach win.

Szczepy winorośli uprawiane na Podkarpaciu

Szczepy winorośli uprawiane na Podkarpaciu to przede wszystkim gatunki mieszańcowe i tzw. odmiany północy, które w trudnym polskim klimacie sprawdzają się o wiele lepiej niż szczepy szlachetne vitis vinifera, ponieważ są zdecydowanie bardziej mrozoodporne. A to właśnie długie, mroźne zimy i wiosenne przymrozki są największym wyzwaniem dla podkarpackich winiarzy. Ubiegłoroczny majowy przymrozek, gdzie temperatura spadła nawet do -7 C dał się we znaki każdemu chyba winiarzowi, a liczba butelek wina z rocznika 2017 spadła z tego powodu drastycznie.

Ale wróćmy do szczepów winorośli. Odmiany, z których najczęściej produkuje się wina białe to Hibernal, Johanniter, Bianca, Aurora, Seyval Blanc, Solaris, Muskat Odeski i Jutrzenka. Ta ostatnia jest bardzo aromatyczną odmianą wyhodowaną na Podkarpaciu przez wspomnianego wcześniej Romana Myśliwca, dlatego spróbować trzeba jej koniecznie. Z odmian na wina czerwone najpopularniejsze są Regent, Rondo, Leon Millot, Marechal Foch, Frontenac oraz Cabernet Dorsa i Cabernet Cortis.

Niektórzy winiarze eksperymentują z odmianami szlachetnymi, takimi jak Pinot Noir, Pinot Gris, Chardonnay czy Dornfelder, ale ich uprawa wiąże się z o wiele większym ryzykiem ze względów klimatycznych i w związku z tym nie jest bardzo rozpowszechniona. Poza tym powiedzmy sobie szczerze, ciężko będzie nam wyprodukować lepszego Pinot Noir czy Chardonnay niż w krajach o bardziej sprzyjającym klimacie, dlatego chyba lepiej skupić się na odmianach, które najlepiej sprawdzają się na polskiej ziemi i nadają podkarpackiemu winu niepowtarzalny charakter.

To co charakteryzuje wino podkarpackie, jak i inne wina wytworzone na tej szerokości geograficznej, to ich wysoka kwasowość, dlatego nie spodziewaj się spróbować tu wielu win słodkich. Oczywiście są od tego wyjątki. Najlepszym przykładem jest słodki i pyszny Hibernal produkowany z rodzynkowanych winogron, duma Winnicy Zamkowej. Wysokiej kwasowości nie ma co się obawiać, ponieważ podkarpaccy winiarze potrafią ją świetnie zrównoważyć zawartością cukru resztkowego.

Winnice na Podkarpaciu i Karpacki Szlak Wina

Podczas trzech dni spędzonych na winnej podróży po Podkarpaciu degustowaliśmy wina z 9 podkarpackich winnic oraz 1 winnicy słowackiej, na Słowację nas też poniosło. Wszystkie winnice, które odwiedziliśmy są częścią Karpackiego Szlaku Wina, zrzeszającego w tym momencie 20 winnic, 19 podkarpackich oraz jedną słowacką. Mamy nadzieję, że te liczby będą rosnąć. Na szlaku znajdują się zarówno duże i uznane winnice takie jak Winnica Golesz, Winnica Dwie Granice, Przeworskie Winnice czy Winnica Zamkowa, jak i winnice mniejsze, ale oferujące dobre i ciekawe wina jak Winnice Rodziny Steckich czy Winnica Alabaster. Słowacka winnica z racji położenia bardziej na południe oferuje wina o odmiennych szczepach i aromatach, będąc świetnym uzupełnieniem oferty winnic z Podkarpacia. Oto mały przewodnik po winnicach, których wina degustowaliśmy, winnice opisujemy w kolejności alfabetycznej.

Winnica Alabaster

Lokalizacja: Łopuszka k. Przeworska
Rok założenia: 2010

Nazwa Winnicy Alabaster nie jest przypadkowa. W Łopuszce, gdzie położona jest winnica, znajdują się potężne złoża alabastru. Jak opowiadała nam Pani Zuzanna, właścicielka winnicy, złoża w jakiś sposób wpływają na wino, ponieważ smakuje ono zupełnie inaczej niż te produkowane w podobny sposób z tych samych szczepów zaledwie kilkanaście kilometrów dalej, chociażby w Przeworskich Winnicach. Nietypowy jest również kształt winnicy, która jest bardzo wąska (14 metrów) i relatywnie długa (200 metrów).  Na winnicy wytwarza się 2 białe wina, 2 czerwone i jedno różowe. Nazwy win inspirowane są minerałami. Właściciel winnicy ponoć od dziecka obserwował produkcję wina w domu rodzinnym i postanowił stworzyć kiedyś wino idealne, do czego od kilku lat cierpliwie dąży.

Wino, które najbardziej nam smakowało to biały Cytryn 2016 (11%), cuvee z Johannitera oraz Hibernala.

Winnica Barko Vinum

Lokalizacja: Brekov, Słowacja
Rok założenia: 1995

Barko Vinum to ponoć najbardziej wysunięta na północ winnica (a właściwie dwie winnice Vinicna Hora i Gekova) na Słowacji z najstarszą piwnicą we wschodniej Słowacji. W czasach komunistycznych piwnica była całkowicie zasypana a winnice zarośnięte, w 1995 roku właściciel Barko Vinum Peter Mihal’ko zaczął przewracać je do życia. Dziś 20-metrowa piwnica przywodzi nam na myśl obrośnięte pleśnią tokajskie piwnice. Tokajów się tu jednak nie produkuje, natomiast każde wino wyprodukowane na winnicy jest mszalne i całkowicie naturalne. Winnica posiada piwnicę degustacyjną na zamku w Brekovie.

Wino, które najbardziej nam smakowało to Veltlínské zelené, bardzo delikatne Sauvignon o ciekawym niemalże przezroczystym kolorze oraz lekki i aromatyczny Cabernet Sauvignon.

Winnica Dwie Granice

Lokalizacja: Przysieki
Rok założenia: 2004

Winnica Dwie Granice powstała w Przysiekach koło Jasła, w rodzinnych stronach właścicielki winnicy. Państwo Nowińscy na co dzień mieszkają w Warszawie, ale ich pasja, czyli wino została na Podkarpaciu. Wina z tej winnicy zdobyły już wiele medali. W ich produkcji dużą wagę przykłada się do wydobycia z każdej odmiany jej najbardziej charakterystycznych cech i aromatów. W piwnicy w beczkach leżakuje m.in. 9-letnia Rondo, podobno najstarsze wino z tego szczepu w Europie. Winnica Dwie Granice posiada bardzo przyjemną salę degustacyjną, w planach jest także stworzenie także miejsc noclegowych.

Wino, które najbardziej nam smakowało to czerwony Regium 2015 (11,7%) z regenta oraz Joanita ze szczepu Johanniter.

Winnica Golesz

Lokalizacja: Jasło
Rok założenia: 1984

Winnicy Golesz i Romana Myśliwca, którego nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć na chwilę zajrzał do podkarpackiego winnego świata. Przez niektórych uznawany jest wręcz za ojca nowoczesnego polskiego winiarstwa. Jak wspomnieliśmy wcześniej jest to pierwsza, nowoczesna winnica na Podkarpaciu i w Polsce, założona w 1984 roku, ale paradoksalnie sprzedaż wina rozpoczęła dopiero w 2015 roku. Skąd pomysł na założenie winnicy? Po licznych wizytach u znajomych winiarzy na Słowacji i Węgrzech, Roman Myśliwiec kupił niewielkie poletko, na którym rozpoczął swoje eksperymenty. Sprowadzał odmiany do Polski, krzyżował je, rozmnażał, stworzył słynną Jutrzenkę. Nazwa winnicy nawiązuje do znajdujących się w pobliżu ruin zamku Golesz. Dziś Roman Myśliwiec skupia się przede wszystkim na prowadzeniu Podkarpackiej Akademii Wina, winnicę prowadzi jego córka Justyna, natomiast syn Bartłomiej przejął uprawę sadzonek. Winnica posiada kameralną salkę degustacyjną oraz prowadzi wysyłkową sprzedaż wina.

Z tej winnicy polecamy Wam przede wszystkim wina białe, wino, które nam najbardziej smakowało, to bardzo aromatyczne białe, półwytrawne 2016. Bardzo dobre jest także białe wino półsłodkie i wytrawne.

Winnica Mazurak

Lokalizacja: Błażowa
Rok założenia: 2008

Z powstaniem Winnicy Mazurak wiążę się ciekawa historia. Krzysztof i Dorota Mazurakowie poznali się w Rumunii, gdzie mieszkali, a Pan Krzysztof był trenerem narciarstwa alpejskiego. To właśnie w Rumunii rozsmakowali się w karpackim winie i po powrocie do Polski pod koniec lat 90-tych bardzo brakowało im dobrego lokalnego wina. Postanowili nauczyć się je produkować, szkolić się i szukać ziemi. Tuż przy winnicy znajduje się uprawa lawendy Pani Doroty, która jest jedną z największych komercyjnych plantacji lawendy w Polsce. Gwarantowane są więc nie tylko winne aromaty, ale także piękne lawendowe zapachy.

Wino, które najbardziej nam smakowało to Marolon, czyli kupaż marechal foch i leon millot.

Przeworskie Winnice

Lokalizacja: Przeworsk
Rok założenia: 2010

Pan Dariusz Rosół jako jedyny winiarz w Polsce jest zaprzysiężonym producentem wina mszalnego. Pan Dariusz śmieje się, że ma całą rodzinę zamkniętą w butelkach, bowiem jego wina nazywane są imionami członków rodziny. Jest więc Maciej, Dariusz czy też Elżbieta.  Wina produkuje w przydomowym garażu, który przekształcił w małą przetwórnie wina. Jego wina są dosyć mocne, zawartość alkoholu dochodzi do 14%. Choć winnica została otwarta oficjalnie w 2o10 roku, przez kilka wcześniejszych lat Państwo Rosołowie z inem eksperymentowali, pierwsze winorośla posadzili już w 2002 roku.

Wino, które nam najbardziej smakowało to czerwony, wytrawny Dariusz (13,5%) z odmiany regent z niewielką ilością pinot noir, oraz biała, półwytrawna Elżbieta (14%)z hibernala z dodatkiem rieslinga.

Winnice Rodziny Steckich

Lokalizacja: Węgierka pod Jarosławiem
Rok założenia: 2001

Winnice Rodziny Steckich to najbardziej wysunięta na wschód winnica w Polsce. Główna winnica znajduje się około 20 kilometrów od Jarosławia w Węgierce. Mniejsza winnica oraz mała piwniczka degustacyjna z XVIII wieku znajduje się w centrum Jarosławia. Wszystko zaczęło się od problemów zdrowotnych właściciela. Dostał on od lekarza wyraźny sygnał – musi diametralnie zmienić swój stresujący tryb życia. Pan Jerzy Stecki sprzedał więc swoją firmę i oddał się uprawie winorośli oraz produkcji wina. Pan Jerzy robi sam wszystko od początku do końca. Sam produkuje wino, sam projektuje etykiety i sam wino sprzedaje. Nie chce wprowadzać wina do lokalnych sklepów, woli, żeby to ludzie przyszli do wina, a nie żeby czekało ono na nich na półkach w sklepach.

Wino, które najbardziej nam smakowało to biały, wytrawny Magnificus 2015 (11%) z odmiany jutrzenka oraz biały, wytrawny Serus 2015 (12%) z hibernala.

Winnica Vanellus

Lokalizacja: Jareniówka k. Jasła
Rok założenia: 2008

Vanellus to łacińska nazwa czajek i jednocześnie nazwisko właścicieli winnicy. Państwo Czajkowie przez siedem lat mieszkali we Francji i po powrocie brakowało im dobrego, lokalnego wina do codziennej konsumpcji. Do założenia zainspirował ich właściciel jednej z podkarpackich winnic, który częstując ich winem ze szczepu Rondo pokazał, że na Podkarpacie można wyprodukować naprawdę dobre wino. Zasadzili pierwsze 300 krzewów i po kilku latach eksperymentów wystąpili ze swoim winem w konkursie. Wino się spodobało, a Państwo Czajkowie dokupili działkę, dosadzili krzewy i jak śmieją się właściciele zaczęło się problemy. Nie mając wykształcenia musieli się zmierzyć z ciężką pracą i trudnymi warunkami klimatycznymi. Zero romantyzmu, ale za to ile satysfakcji i emocji, kiedy widzą rosnące winorośle i ludzi delektujących się ich winem. Ich wina nie są prostymi winami, albo się je uwielbia albo się w nich nie gustuje.  Nazwy win inspirowane są porami roku, wino Mane, czyli poranek, możecie znaleźć nie tylko na winnicy, ale także w karcie polskich win w Atelier Amaro oraz warszawskich Kieliszkach na Próżnej.

Wino, które najbardziej nam smakowało to wspomniany muskat odeski Mane 2016.

Winnica Wiarus

Lokalizacja: Jedlicze Męcinka
Rok założenia: 2008

Najbardziej barwny właściciel i najbardziej wyskokowe wino, tak w kilku słowach można podsumować Winnicę Warius. Wszystko zaczęło się w latach 80-tych, kiedy lekarz zalecił babci Pana Tadeusza pić dużo czerwonego wina. Pan Tadeusz wziął zalecenia do serca i zaczął robić wino na własnych i babci użytek. Podczas pobytu na Węgrzech usłyszał o Romanie Myśliwcu i podkarpackich winach, a następnie zaczął się szkolić u enologów w Polsce, na Węgrzech i na Słowacji. W 2008 roku Winnica Wiarus zaczęła wytwarzać wina o niezwykle barwnych nazwach i ciekawych historiach. Słodka Anielka to wnuczka Pana Tadeusza, która jest tak słodka, że zrobił dla niej słodkie wino. Natomiast po Zadymie kolega Pana Tadeusza często wpada w kłopoty. Winnica słynie z białych win z odmiany Jutrzenka, bardzo docenia jest Gwiazda Poranna, która zdobyła dla Pana Tadeusza 7 z jego 13 medali, w tym brązowy medal w ubiegłym roku na konkursie w Jaśle.

Wino, które najbardziej nam smakowało to biała, bardzo aromatyczna Zadyma 2017 (14%) z seival blanc oraz białe Słodka Anielka z jutrzenki, która jak sama nazwa wskazuje jest słodkim winem, świeżym, aż chciałoby się, żeby było to wino musujące.

Winnica Zamkowa

Lokalizacja: Korczyna
Rok założenia: 2011

Winnica Zamkowa to bez wątpienia najpiękniej położona winnica ze wszystkich, które odwiedziliśmy oraz jedna z najwyżej położonych winnic w Polsce. Nazwa winnicy nawiązuje do położonych nieopodal ruin Zamku Kamieniec,na którym rozgrywała się akcja „Zemsty” Aleksandra Fredry. Właściciel Pan Marek to biznesmen, który od zawsze marzył o własnej winnicy i kilka lat temu udało mu się to marzenie zrealizować.

Dziś razem z żoną prowadzi nowoczesną winnicę z klimatycznym Domem Wina i produkuje wina jednoodmianowe oraz kupaże z win czerwonych. Słuchając Pana Marka widać, że niezwykle jest ważna dla niego jakość całego procesu produkcji wina i przykłada ogromną wagę do najwyższej klasy składników.  Winnica Zamkowa jako jedyna certyfikuje swoje wina, w związku z tym może nazywać je nazwami odmian.

Wino, które najbardziej nam smakowało to czerwony, wytrawny Cabernet Dorsa oraz biały, słodki Hibernal (16,8%), który jest ponoć jedynym słodkim winem na Podkarpaciu powstającym z podsuszanych winogron.

Salon Win Karpackich w Dworze Kombornia

Jadąc Karpackim Szlakiem Wina zajedź koniecznie w jeszcze jedno miejsce. W piwnicach Dworu Kombornia kryje się Salon Win Karpackich, chyba jedyne takie miejsce w Polsce. Podczas podczas godzinnej degustacji mieliśmy do wyboru ponad 120 win z Węgier, Rumunii, Słowacji czy też oczywiście z Polski. Są to wina mniej lub bardziej oczywiste, ale zawsze cieszące się uznaniem w swoim regionie lub kraju pochodzenia. Miło było znaleźć tam wina z winnic, które mieliśmy już okazję odwiedzić podczas naszych pobytów na Węgrzech czy też na Słowacji. W Dworze Kombornia można nie tylko degustować karpackie wina, ale także zatrzymać się na nocleg, co bardzo polecamy, jeżeli szukasz odrobiny luksusu. Nocleg możesz zarezerwować pod tym linkiem. Niedaleko Dworu znajduje się Winnica Dwie Granice, Winnica Zamkowa, Winnica Golesz czy też Winnica Vanellus, jest więc świetne miejsce wypadowe do odwiedzenia winnic znajdujących się na Karpackim Szlaku Wina.

Podkarpackie proziaki

Karpacki Szlak Wina odwiedziliśmy na zaproszenie Stowarzyszenia Pro Carpathia z Rzeszowa w ramach programu „Karpacki Szlak Wina” finansowanego z Programu Interreg V-A Polska-Słowacja.

Wszystkie posty z Polski:
Polska

Wszystkie posty o winie:
Winne opowieści

Lubisz nasze wpisy? Będzie nam bardzo miło, jeżeli podzielisz się nimi ze znajomymi i zostaniesz naszym stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie!

2 komentarze

Dodaj komentarz