Saalbach Hinterglemm latem: trekking, spacer w drzewach i likier z kwiatów czarnego bzu

Jeszcze 80 lat temu region Saalbach Hinterglemm był biedną wioską farmerów położoną na 1000 metrów na wschodnim krańcu Alp Kitzbühelskich.  Losy odmienił rok 1947, w którym wybudowano pierwszą kolejkę linową Kohlmaisbahn. Do Saalbach Hinterglemm zaczęli przejeżdżać pierwsi turyści, a z nimi pieniądze. Z roku na rok turystów było coraz więcej, a za pieniądze, które zostawiali w miasteczku budowano nową, lepsza i wydajniejszą infrastrukturę. Dziś Saalbach-Hinterglemm jest jednym z największych ośrodków narciarskich i sportowych w Austrii. Zimą przyciąga 270 kilometrami tras narciarskich, latem 400 kilometrami tras trekkingowych.

Saalbach-8929

4 szczyty zamiast 7 i krowy na wysokościach

Najsłynniejszą trasą w regionie jest Seven Summits. 7 szczytów, 24 kilometry i około 9 godzin, gdyby pogoda była dla nas bardziej łaskawa, pewnie spróbowalibyśmy ją zaatakować. Ale 2 stopnie na górze, słaba widoczność i prawdopodobieństwo opadów pokrzyżowały nasze plany. Zdobyliśmy nie siedem, a cztery szczyty, które także było pięknie. Wjechaliśmy kolejką na Zworfelkogel (1983 m n.p.m.). Wiało niemiłosiernie. Wyciągnęłam z plecaka polar i drugie spodnie. Ruszyliśmy w kierunku Hohe Penhab (2113 m n.p.m.). Im bliżej szczytu, tym gęstsza była otaczająca mgła. Na samej górze widoczność osiągnęła kilku metrów. Mgła w górach potrafi być niesamowita, zrobiło się niezwykle klimatycznie.  Zaczęliśmy schodzić w dół i poczuliśmy się jakbyśmy wyszli z chmur. Mgła rozeszła się tak szybko jak się pojawiła.

Saalbach-9011 Saalbach-8976

Przeszliśmy przez kolejną drewnianą furtkę. Wiecie, że większość gór należy do prywatnych właścicieli? Przez ich ziemie prowadzą szlaki, drewniane płotki na szczęście jedynie znaczą teren i pilnują wypasające się wysoko w górach krowy. Krowy na 2000 metrów są tu bardzo częstym widokiem. Spotykaliśmy je co chwilę. Podchodziły do nas bez żadnego strachu i dawały się głaskać po pyskach. Łukasz najwyraźniej wpadł jednej w oko, uporczywie próbowała polizać go po dłoniach.

Saalbach-8942 Saalbach-9009

Ruszyliśmy dalej w kierunku Schonhofer Wand (2116 m n.p.m.). Na szczycie znowu zanurzyliśmy się w chmury. Wpisaliśmy się do kolejnej „księgi zdobywców” i ruszyliśmy dalej. Przez Stoffennieder (2015 m n.p.m.) weszliśmy na Manlitzkogel (2247 m n.p.m.). Tym razem wokół nas roztaczały się piękne widoki, na chwilę przez grubą warstwę chmur przebiły się promienie słońca. Usiedliśmy na szczycie i cieszyliśmy oczy alpejskimi krajobrazami. Ale czas naglił, musieliśmy schodzić na dół w kierunku schroniska Ellmau Alm.

Saalbach-8946 Saalbach-9041

Nie udało nam się zdobyć najtrudniejszej trasy ani najtrudniejszych szczytów (Hoch Saalbach Kogel, Spielberghorn i Geistein), ale mimo średnich warunków pogodowych przeszliśmy uznawaną z jedną z najpiękniejszych tras. Zrobiliśmy w sumie 12 kilometrów. Zasłużyliśmy więc na typowy obiad w schronisku – Wurstelsuppe, czyli gorący rosół z parówką, oraz Leberkase, które z serem nie ma nic wspólnego. Na deser czekało domowe ciasto.

Saalbach-8801-laczenie

Alpejski Golden Gate i spacer w chmurach na Baumzipfelweg

Pobyt w Saalbach Hinterglemm zaczęliśmy jednak nie od gór, ale od spaceru w drzewach. Nieopodal w zamknięciu doliny Glemmtal znajduje się Baumzipfelweg, najwyżej położona wysokościowa ścieżka widokowa w Europie. Prowadzi do niej most nazywany Alpejskim Golden Gate, który zawieszony jest 40 metrów nad doliną, można powiedzieć, że nad taką małą przepaścią. Sam most ma 200 metrów, idąc czuć każdy ruch osób znajdujących się na nim. Wprawiają one most w lekkie wibracje, ale nie ma czego się bać, nie jest to straszne, tylko zabawne.

Saalbach-8828

Po zejściu z mostu weszliśmy na zbudowaną na wysokości kilku pięter drewnianą pętlę z mocnego drewna modrzewiowego o długości 800 metrów. Po ścieżce spacerowaliśmy wśród pachnących wierzchołków drzew. Po zejściu ze ścieżki warto przejść się doliną i spojrzeć na most z ziemi. Z tej perspektywy robi jeszcze większe wrażenie. A jeżeli szukasz mocniejszych wrażeń w dolinie znajdziesz całkiem spory park linowy i tyrolkę, na której zjeżdżasz na wysokości mostu.

Saalbach-8844 Saalbach-9936

Bartl Enn – likier z kwiatów czarnego bzu od Pana Jarzębiny

Idźcie do Bartl Enn. Tak mówili wszyscy mieszkańcy Saalbach Hinterglemm, których wypytywaliśmy o lokalne specjały. Tam znajdziecie, to czego szukacie. Bartl Enn nazywany jest także Panem Jarzębiną, bo jego jarzębinowy schnaps nie ma sobie równych. Sklepiko-destylarnia nie jest wielka. Na jednej ścianie kuszą likiery, na drugiej schnapsy. Na pozostałych poupychane są dyplomy, puchary i dziesiątki medali, zdobyte w lokalnych i międzynarodowych konkursach. Za ladą stoi właściciel. Sklep i destylarnie prowadzi razem z żoną. Z pasji, takie miejsca lubimy najbardziej.

Saalbach-9921 Saalbach-9922

Schnapsy i likiery produkuje w kilku kadziach postawionych w garażu i sklepie. Prawdziwa chałupnicza produkcja. Do kadzi wsypuje owoce i drożdże. Kiedy przestaną pracować i cały cukier zmieni się w alkohol, trafiają one do kolejnych kadzi, w których poddawane są dalszej obróbce. Rocznie Pan Jarzębina produkuje 15 000 butelek trunków o pojemności 0,35 litra. Zimą do sklepu można wjechać prosto ze stoku i stojąc w nartach rozgrzać się schnapsem.  Próbujemy likier chilli, z pędów sosny, morelowy, jeden lepszy od drugiego…. aż w końcu próbujemy likier z kwiatów czarnego bzu. Jest po prostu idealny. Idealnie słodki.

Saalbach-

Informacje praktyczne:

  • Trasy przystosowane są do turystów z każdym doświadczeniem. Na 400 kilometrach tras trekkingowych nie ma na nich ani jednej via ferraty.
  • Spaliśmy w bardzo przyjemnym THOMSN-Rock.Hotel w Hinterglemm. Znajduje się on w samym centrum miasteczka, kilka minut od obu kolejek czynnych latem.
  • Dla posiadaczy Joker Card, wjazdy kolejką są bezpłatne oraz otrzymuje się zniżkę na wejście na Baumzipfelweg. Joker Card to letnia karta obowiązująca w regionie Saalbach Hinterglemm, którą dostaliśmy bezpłatnie w hotelu, w którym spaliśmy. Taką kartę dostaje się w większości hoteli w tych dwóch miejscowościach. Warto się o to zapytać przed rezerwacją hotelu.

Do Saalbach Hinterglemm pojechaliśmy na zaproszenie Biura Promocji Tourismusverband Saalbach Hinterglemm.

Wszystkie posty z podróży po Austrii:
Austria

Lubisz nasze wpisy? Udostępnij je znajomym i śledź nas na Facebooku i Instagramie!

8 komentarzy

Dodaj komentarz