Zamek Valtice, Pałac Lednice i Salon Win Republiki Czeskiej

Zamek Valtice i Pałac Lednice to niezwykłej urody zespół pałacowo-parkowy i chluba Południowych Moraw, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Unesco. Równie bardzo jak piękna architektura pałaców i zamków interesowały nas pomijane często piwnice zamku Valtice. Mieści się w nich Salon Win Republiki Czeskiej, w którym spróbować możesz 100 najlepszych win czeskich. Kompleks lednicko-valticki położony jest zaledwie 15 minut od Mikulova i drogi prowadzącej z Polski na południe Europy. Jeżeli więc planujesz dłuższą przerwę mniej więcej w połowie drogi do Włoch czy do Chorwacji, polecamy zatrzymać się w tych okolicach.

Zamek Valtice – siedziba rodu Liechtensteinów

Największą atrakcją Valtic jest barokowy, trzypiętrowy zamek Valtice, który od XVII wieku był siedzibą rodu Liechtensteinów. To właśnie ten możny, morawski ród zbudował cały kompleks. Wrażenie robi już zadbany rynek przed wejściem do zamku i znajdujący się na nim kościół Wniebowzięcia Marii Panny. Nawet jeżeli kościół jest zamknięty, można zajrzeć do środka i przez przeszklone drzwi zobaczyć jego zabytkowe wnętrze, naprawdę jest na co patrzeć.  Warto zajrzeć także do ogrodu w stylu angielskim, który zajmuje powierzchnię aż 18 hektarów.

Zamek Valtice i Salon Win Republiki Czeskiej

Jak wspomnieliśmy na wstępie, równie bardzo jak architektura interesowały nas podziemia zamku w Valticach.  W jego niepozornych piwnicach mieści się Salon Win Republiki Czeskiej. Na próżno szukać o nim informacji w książkowych przewodnikach, choć jest to miejsce, w którym odnajdzie się każdy smakosz winnych trunków, a jest ich przecież na Morawach pod dostatkiem.  Kiedy tylko zeszliśmy do podziemi dostaliśmy kieliszki i słuszną porcję pieczywa. W cenie 399 koron (około 68 zł) otrzymujesz 90 minut na degustację 100 najlepszych czeskich win, wśród nich zdecydowana większość to wina morawskie. Dostępne są też inne pakiety, ale ten według nas jest najkorzystniejszy.

Każde z win jest świetnie opisane, możesz więc nie tylko odnaleźć najlepsze morawskie smaki, ale także czegoś się o sztuce wina nauczyć.  W każdym opisie poza oczywistymi informacjami takimi jak rocznik wina, szczepy czy rodzaj wina, znajdziesz także dzień zbioru winogron, kwasowość, ilość wyprodukowanych butelek czy rozrysowana struktura oraz profil aromatyczny wina. W tych niezwykłych piwnicach spotkaliśmy zresztą winiarzy z lubuskiego, którzy Salon Win odwiedzają dwukrotnie w każdym roku – jesienią i na wiosnę. Jak przyznają przyjeżdżają tu w poszukiwaniu inspiracji i w każdym roku odkrywają nowe winnice morawskie.

Wina, które można spróbować w Salonie zmieniają się oczywiście w każdym roku. Wina można nie tylko spróbować, ale także  i kupić. Podczas degustowania skrzętnie notowaliśmy najciekawsze według nas wina i następnego dnia wróciliśmy znowu do Valtic, tym razem samochodem na winne zakupy. Wina dostępne w Salonie są produkowane w niezbyt dużych ilościach, często po kilka tysięcy butelek rocznie, więc ich dostępność może być ograniczona. Na początku listopada część wina nie była już dostępna w sprzedaży.

Niezwykłej urody Pałac Lednice

Lednice i Valtice dzieli 10 minut jazdy samochodem lub kilka kilometrów po spacerowym szlaku. Pałac Lednice robi jeszcze większe wrażenie niż Valtice. Podobno była to ulubiona letnia rezydencja Liechtensteinów, z całą pewnością zbudowana z wielkim rozmachem i fantazją. Niezwykłej urody fasada pałacu przypomina miejscami pieczołowicie wydzierganą koronkę. W miękkim słońcu fasada z licznymi wykuszami, balkonami i wieżyczkami mieni się oraz bawi się światłocieniami.

Niestety nie mieliśmy szansy wejść do środka, ponieważ informacja o dniach i godzinach otwarcia pałacu w listopadzie zamieszczona na stronie internetowej była błędna. Wielka szkoda, bo we wnętrzu znajdują się schody wykonane z jednego pnia dębu czy też grota z kolekcją straszydeł. Podobnie było z całkiem sporych rozmiarów oranżerią, do której mogliśmy jedynie zajrzeć z zewnątrz.

Pałac Lednice – ogród francuski i minaret

W architekturze wyraźnie czuć wpływy pozaeuropejskie. Koronkowy, biały pałac przywodzi na myśl budowle orientalne, natomiast w ogrodzie wzrok przykuwa minaret o wysokości 59, 39 metra. Jego budowa była ponoć nie lada wyzwaniem ponieważ powstał on na podmokłym i niestabilnym gruncie. Skąd pomysł na budowę minaretu? Podobno jest on efekt fascynacji Liechtensteinów kulturami wschodnimi.

Pałac Lednic otacza imponujący ogród w stylu francuskim. Geometryczne kształty żywopłotów wyglądają jakby były przycięte co do centymetra od linijki. Niesamowicie wyglądają one zwłaszcza z lotu ptaka. Żywopłoty imponują także wielkością – we wnętrzu części z nich wydrążone były korytarze, w których bez problemu zmieścił by się człowiek, ale jak się domyślacie ta forma zwiedzania ogrodów jest tutaj zakazana. 🙂

Informacje praktyczne:

  • NOCLEG: Spaliśmy w Mikulovie w kilku miejscach. Opcja tańsza to bardzo przyjemny apartament z aneksem kuchennym Turold położonym w niewielkiej, lokalnej winnicy, 10 minut piechotą od centrum i zamku w Mikulovie. Zapłaciliśmy 265 zł za dwie noce. Apartament możesz zobaczyć i zarezerwować pod tym linkiem. Opcja droższa to Apartamenty Volarik z dostępem do pełni wyposażonej kuchni z tarasem, położone kilka minut od centrum Mikulova.
  • DOJAZD: Do Salonu Win Republiki Czeskiej z oczywistych względów wybraliśmy się pierwszego dnia z Mikulova pociągiem, który jedzie 15 minut i kosztuje 49 koron od osoby w dwie strony. O ile Valtice są dobrze skomunikowane z Mikulovem pociągowo, to do Lednic nie da się nim dojechać, dlatego kolejnego dnia Valtice i Lednice odwiedziliśmy samochodem. Parkingi przy pałacach w Lednicach i Valticach są samoobsługowe, aby z nich skorzystać konieczne jest posiadanie drobnych koron w monetach.
  • SALON WIN REPUBLIKI CZESKIEJ: Szczegółowe informacje o cenach i godzinach otwarcia znajdziesz na stronie Salonu.

Wszystkie posty z Czech:
Czechy

Lubisz nasze wpisy? Będzie nam bardzo miło, jeżeli podzielisz się nimi ze znajomymi i zostaniesz naszym stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie!

4 komentarze

  • Pałac Lednice wygląda bajkowo! Podejrzewam, ze w sezonie są tam niezłe tłumy 🙂 Ciekawa jestem ile udało Wam się spróbować win i które okazało się numerem jeden?

    • Spróbowaliśmy około 30-40 win. Staraliśmy się wybierać te szczepy, które nam najbardziej smakują. Można tam zwariować, czytając te wszystkie etykiety i składając informacje w jedna całość. Najbardziej smakował nam jeden mocno nagradzany na międzynarodowych konkursach – rizling renski. Był już wyprzedany, ale udało nam się kupić jedną butelkę. Każdy znajdzie tam coś dla siebie… 🙂
      Pozdrawiamy!

  • Uwielbiam Morawy. A już zwiedzanie ich na rowerze to czysta bajka. Do tego podziemne miasto w Znojmie… Dla oszczędnych polecam czysty i tani camping w Strachotinie nad jez.Nove Mlyny – świetna baza wypadowa.

    • Morawy rowerem muszą być piękne! Rower wydaje się być idealnym środkiem transportu po Morawach, może kiedyś spróbujemy pojechać tam z rowerami. W Znojmie jeszcze nie byliśmy, ale na pewno kiedyś dojedziemy, i dla wina, i dla podziemnego miasta 🙂 Pozdrawiamy serdecznie!

Dodaj komentarz