Ślęża – góra mocy i zamek Górka w Sobótce

On 5 marca 2015 by zlotaproporcja.pl

sleza_3748

Masyw Ślęży zaczyna majaczyć się w oddali. Rozpoznać go nie jest trudno. Kontur przypomina mały, wygasły wulkan, który wyrósł gdzieś na środku równiny. Ale tylko z daleka Ślęża wygląda tak niepozornie. Podejście pod górę wcale nie jest banalnie proste. Chociaż Ślęża ma tylko 718 metrów,  wchodząc na szczyt musisz wspiąć się na ponad pół kilometra na bardzo krótkim odcinku. Ale nie to jest tu najciekawsze. To nie jest zwykła góra, a prasłowiańskie miejsce kultu i jedno z najważniejszych polskich miejsc mocy.

sleza_3757

Często nazywana polskim Olimpem, owiana legendami, kiedyś przyciągała druidów, dziś odwiedzają ja turyści, ufolodzy i radiesteci. Jedna legenda mówi, że Ślęża powstała podczas wojny aniołów z demonami – rzucając w siebie wielkimi głazami uformowali oni górę, która ukryła wrota do piekieł. Bardziej współczesna kusi bogactwem, w podziemnych korytarzach ukryte mają być tony złota i innych kosztowności zrabowane przez Niemców z pobliskiego Wrocławia. Pewne jest jedno – jest częścią naszej kultury i historii. Pierwsze ślady kultu na Ślęży datuje się nawet na 1300 lat pne. Pod względem intensywności oddziaływania uważa się górę za drugie miejsce mocy w Polsce, Masyw Ślęży ustępuje podobno tylko Wawelowi.

sleza_3768

Cześć szlaków bardzo dobrze pamięta pogańskie czasy. W wielu miejscach wchodzisz na szczyt po tych samych kamiennych schodach, po których wchodzili pogańscy druidzi tysiące lat temu. Ze Ślęży schodziliśmy po zmroku. Krążąc w ciemnościach pomiędzy gęsto rosnącymi drzewami i wielkimi głazami łatwo było wyobrazić sobie tamtejszą atmosferę. Zakapturzone postaci, śpiewy, gwiazdy na niebie i pochodnie. Zamiast pochodni mieliśmy latarki, wokół nas przejmująca cisza, przed nami gęsty mrok.

sleza_3770

Na szczycie góry i na jej zboczach zachowały się pozostałości prasłowiańskiego kultu – kamienne kręgi i kultowe rzeźby. Najbardziej znana z nich to posąg misia ślężańskiego, który powstał kilka wieków przed naszą erą. Ale miejscem kultu była nie tylko Ślęża. Równie ważna była także sąsiednia Radunia wznosząca się za przełęczą Tąpadła. Na Ślęży oddawano część słońcu, na Raduni czczono bardziej złowrogie moce księżyca. Dziś na szczycie Ślęży znajduje się kościół, schronisko, miejsce na palenisko i przepiękny widok na okolicę.

sleza_3780

A w okolicy, u stóp Ślęży i na obrzeżach Sobótki, leży Zamek Górka. Noc w komnacie zamkowej u stóp góry mocy – tego nie możemy sobie odmówić. Kiedy dojechaliśmy na miejsce ujrzeliśmy iście bajkowy widok. Nie spodziewaliśmy się, że znajdziemy się w tak klimatycznym miejscu i przeniesiemy się do innej epoki. „Czujcie się jak u siebie w domu” – usłyszeliśmy na wstępie. Chyba nie musimy mówić, że wzięliśmy sobie te słowa do serca?

sleza_3752

Hotelowa cześć zamku jest świetnie zachowana i pochodzi z XIX wieku. Tamte czasy pamiętają posadzki, tarasy i zabytkowe piece. Niestety podczas wojen zamek został ograbiony ze wszystkich rzeczy ruchomych, cudem ostała się tylko 200-letnia komoda, do której sięgaliśmy po kieliszki i szklanki. Pokoje są bardzo proste, luksusów tam nie znajdziesz, natomiast korytarze i sale wspólne imponujące.  Kiedy zaczęliśmy wypytywać się o historię zamku, okazało się, że sięga ona dużo dalej aż do czasów Bolesława Krzywoustego. W XI wieku Piotr Włostowic, możnowładca śląski oraz zarządca dworu Krzywoustego, sprowadził do Sobótki zakonników i wybudował im kaplicę, która dziś objęta jest pracami konserwatorskimi i nadal jest częścią zamku – przylega do części hotelowej i jest dostępna dla zwiedzających.

sleza_3828

Na tarasach zachowały się bardzo realistyczne i ekspresyjne rzeźby orłów, które wyglądają jakby zaraz miały odlecieć, oraz pieczołowicie wykończona mozaika – każdy jej element został wykonany ręcznie i idealnie pasuje do sąsiednich. Wierzyć się nie chce, że przetrwała nienaruszona kilka wojen i innych historycznych zawieruch oraz jest w tak dobrym stanie. Ciekawe, jak wiele dzisiejszych budowli będzie wyglądało tak dobrze za 200 lat?

sleza_3831

Zamkowe piece to prawdziwe dzieła sztuki. Ich twórcy musieli być jednocześnie inżynierami, rzeźbiarzami i malarzami. Każdy piec opowiada inną historię inspirowaną najczęściej z dziejami Polski i opowieściami biblijnymi.

sleza_3793

Ale to nie piece wzbudziły nasze największe zainteresowanie. Ten niewinnie wyglądający żyrandol to tak naprawdę barometr sprzed kilku wieków. Dokładnie nie wiadomo jak działa ani z czego jest wykonany. Sznur, który odpowiada za działanie, wykonany jest najprawdopodobniej z naturalnego włosia lub skóry. Pod wpływem zmiany ciśnienia skręca się bardziej i rozluźnia. Jeżeli wyrzeźbiona postać patrzy w stronę okna, zwiastuje to dobrą pogodę. Im bardziej aniołek odwraca się od okna, tym gorsza będzie pogoda. Podobno barometr nigdy się nie myli. A na pewno nie pomylił się podczas dwóch dni, które spędziliśmy w zamku i okolicach.

AKTUALIZACJA: Na stronie zamku pojawiła się informacja, iż od 22 sierpnia 2016 roku jest on rezydencją prywatną do wyłącznej dyspozycji właścicieli, nocleg nie jest już możliwy. Jeżeli szukasz ciszy i spokoju, możemy polecić Pałac Kietlin, w którym spaliśmy ostatnio. Pałac jest odnowiony z zewnątrz, niestety w środku po remoncie generalnym na początku XX wieku zniknęło większość oryginalnych elementów. Największym atutem jest zaciszne położenie, budziły nas koncerty ptaków w otaczającym pałac sporym ogrodzie.

sleza_3833

Informacje praktyczne:

  • Masyw Ślęży jest częścią Przedgórza Sudeckiego i położony jest trochę ponad 30 km na południe od Wrocławia.
  • Niestety nocleg w Zamku Górka nie jest możliwy. Polecamy Wam Pałac Kietlin położony jest w Niemczy kilkanaście kilometrów od Ślęży. Pokoje są proste, ale jest wszystko, czego potrzebujesz. Za 4-osobowy apartament z własną łazienką płaciliśmy 160 zł za dobę.
  • Jeżeli chciałbyś jednocześnie zobaczyć zamek i wejść na Ślężę, wybierz niebieski szlak, przechodzi on tuż obok zamku.
  • Opisy wszystkich szlaków pieszych i rowerowych znajdziesz na tej stronie.

Pozostałe posty z Sudetów:
Sudety

Wszystkie posty z Polski:
Polska

47 komentarzy to “Ślęża – góra mocy i zamek Górka w Sobótce”

  • o! lecę czytać, bo mamy w planach!

  • Kręciliśmy się po okolicach, ale na Ślężę jeszcze nie wchodziliśmy. Kolejne miejsce do listy must-see.

  • Ostatnio kusi mnie żeby wyskoczyć na Ślężę właśnie, na której jako Wrocławianin byłem niezliczoną ilość razy, ale odkąd zacząłem projekt Korony Gór Polski do której ów szczyt jest zaliczany, obiecałem sobie że Ślęża będzie ostatnim szczytem na którym będę świętował… I póki co muszę się obejść smakiem i tylko tęskno patrzeć na majaczący w oddali szczyt…

  • Piękne te nasze polskie skarby mamy! 🙂

  • Dokładnie tak! Wcale nie trzeba jechać daleko, żeby znaleźć urokliwy zakątek!

  • Niewątpliwie Polska ma wiele do zaoferowania i takie perełki są tego doskonałym przykładem. Dobrze, że je pokazujecie, bo dzięki temu może parę osób stwierdzi, że jednak nasz kraj nie jest nudny 😉

  • Przepiękny zamek! <3 A ta wieża to jak przy moście Karola w Pradze 🙂

  • na Ślęży byłam prawie 15 lat temu (jesu, jak to przerażająco brzmi!), kiedy jako nastolatka pojechałam na drugi koniec Polski, żeby spotkać się z ludźmi poznanymi przez internet ;)czasy były retro, wyjazd był szalony, ale na Ślężę wleźliśmy, z czego jestem dumna 🙂 teraz zaintrygował mnie ten zamek, wygląda bardzo klimatycznie! 🙂

  • I ja go nie odwiedziłam?! Co to? Jak to?

  • Rewelacja, kocham zamki. Tyle ich zjeździłam, a o tym nie słyszałam, choć mieszkam rzut beretem. Tym bardziej dziękuję:)

    • zlotaproporcja.pl

      Polecamy się na przyszłość! Zamek jest bardzo klimatyczny, a do tego pamięta czasy Krzywoustego, takich perełek nie ma zbyt wiele! Pozdrawiamy!

  • Jak super! Muszę się tam wybrać kiedyś, cena zadziwiająco niska jak za nocleg w zamku 🙂

  • To smutne że pobliską Ślężę znam dobrze, a o pięknym zameczku w pobliżu nie miałem pojęcia…

  • piękna! kolejne miejsce w Polsce do którego wybieram się, wybieram i wybrać nie mogę!

  • właśnie dzisiaj byłem na zdjęciach zachodu słońca u stóp Ślęży 🙂

  • piękne miejsce, warto się wybrać 🙂

  • Uwielbiam takie miejsca z historią! I te legendy o złocie, przydałoby się je odnaleźć i wydać na podróże 🙂

  • A wszyscy mówią, że wrota do piekieł są w Turcji.

  • bardzo wciągający opis! Jestem pod wrażeniem, bo sama tam byłam ostatnio i tylko stwierdziłam, pfff – wielki zawód

    • Dzięki! My byliśmy pod wrażeniem Ślęży, jadąc tam dobrze jest znać historie i legendy z nią związane oraz zejść z najbardziej popularnego, żółtego szlaku. Polecamy niebieski z Sobótki, wspinasz się po tysiącletnich schodach i momentami przedzierasz przez krzaki, wcale nie jest łatwo 🙂

    • Agnieszka ma rację – ciekawy opis. Chyba po to warto czasami poczytać przed wyjazdem coś wiecej, żeby potem nie mówić „eee, nic specjalnego” 🙂

  • Byliśmy tam 26.04.2015 r.jest tam bosko i rewelacyjne ,same te szlaki co trzeba pokonać do zamku polecam i pozdrawiam

    • zlotaproporcja.pl

      Cieszymy się, że Wam się podobało! Ślęża ma w sobie coś magicznego, kusi nas, żeby tam wrócić!

  • Po ostatniej wizycie na Ślęży, w Sobótce i noclegu w Zamku Górka mogę stwierdzić, że niemiecka nazawa Zobtenberg nie dotyczy Ślęży a Śobótki. Śobótka posiada kamieniołom w jej zachodniej części, Kamieniołom to dawna wielka góra, To miejscowość Śobótka jest Żobtenberg a nie Ślęża, Ta ostatnia nadaje nazwę Śląska. Poza tym Sobótka to jeszcze coś więcej, bo punkt w kalendarzu poprzedzający miesiąc bliźniaków, to wolarz. Śobótka leży w kierunku astronomicznym Wolarza w słońcu. Tacyt opisuje stary kult bliźniaków, ale on opisuje kalendarz, a bliźnicy to początek kalendarza, dlatego mógł być specjałnie celebrowany nic innego. Figury znajdujące się na górze w różnych miejscach to szczególne punkty tego kalendarza. Kalendarz, z którym powiązana jest góra Ślęża i Sobótka leży na Ziemi Kaliskiej. Zachęcam do mojego odkrycia, które opisuje w moim blogu i ciągle aktualizuje i poszerzam.
    http://www.pancalisia.wordpress.com

    • Parę drobnych uwag:
      1. nie Śobótka tylko Sobótka – nazwa pochodzi od targu który się pod górą w soboty odbywał
      2. Ślęża to zawsze była góra, Ślęza to nazwa rzeki a Sobótka to zawsze była nazwa miasta
      3. Sobótka (a raczej sobótki), to nazwa wielkich ognisk [http://pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3tka_%28ognisko%29], szczególnie powiązanych z najkrótszą nocą w roku
      od tej nazwy wzięły się również nazwy świąt w tym okresie
      4. Sobótka, rzeczywiście jest również w ziemi kaliskiej ale to zupełnie nie ta sobótka i ze świętą gorą nie ma nic wspólnego za wyjątkiem (chyba) sobotniego targowiska . Na podobnej zasadzie jest w Polsce parę Śród i Czwartków
      5. Ustawienie rzeźb na Ślęzy nie ma nic wspólnego z kalendarzem. Zostały one poprzewożone z wielu miejsc w okolicy i poustawiane przy szlakach.Sam mnich miał co najmniej trzy lokalizacje.
      6. O ich legendach nie będę się wypowiadał bo byłem przy wymyślaniu paru z nich i bawi mnie gdy słucham jakie to starożytne są legendy 😉
      7. W okolicy Ślęży znam co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście, kamieniołomów, w tym co najmniej dwa neolityczne (w pobliżu „Dolnego Schroniska” i przy drodze do Jordanowa), parę używanych za mojej młodości i parę czynnych i dzisiaj – a słowo kamieniołom nie ma nic wspólnego z wielką górą (chyba, że kamienie 😉 )
      8. Nazwa Śląsk rzeczywiście kojarzy się ze Ślężą, ale nie jest jasne czy z górą czy plemieniem zamieszkującym okolicę zwanych stąd Ślężanami. Nie do końca jest również pewien źródłosłów słowa „ślęża”. Mnie uczono, że pochodzi od starosłowiańskiego ślęgwa/ślyngwa (wilgoć) która ponoć opisywała atmosferę panującą w lesie na górze (rzeczywiście zazwyczaj było wilgotno a miejscami i bagniście)

  • Anonim

    Super interesujący opis,nie tez tak uczono. Dziękuję 😊

  • Jola

    To jest mityczne miejsce, staram sie byc kazdego roku, zawsze wracam silna, co najmniej miesiąc „fruwam” i wszystko jest proste:-) Odnowiony kościól robi olbrzymie wrazenie zachwycajac prostotą renowacji, zachowanymi elementami (krzyz z Chrystysuem chyba sredniowieczny) i bardzo przyjazxną atmosferą. To dobre miejsce, kiedyś spedzilam tam noc świetojanska i było super:-)

  • adamus

    Ślęża.Ślę – żar.To komunikacja Słowian oparta na przesyłaniu szybkiej informacji przy pomocy światła(duże ogniska na szczycie góry lub wzniesieniu )W nocy płomienie ,w dzień dym.Plemie zamieszkujące okolice takiej góry było odpowiedzialne za funkcjonowanie tego „‚telegrafu”‚.Na sąsiedniej górze był kolejny „telegraf” itd.

  • Grażyna mambort

    – kto był na koloni MZK w sobotce Gorce w latch1978

  • Anonim

    prosze o polecenie noclegów na weekend w lutym

    • zlotaproporcja.pl

      Spaliśmy w Zamku Górka w Sobótce, byliśmy tam w listopadzie, ale wydaje mi się, że w lutym będzie równie dobrze. Pokoje są zwykłe, ale wnętrze historyczne, więcej napisaliśmy w poście. Pozdrawiamy!

      • mwa

        Niestety na stronie Zamku Górka pojawił się komunikat:
        OD DNIA 22.08.2016 ZAMEK GÓRKA JEST PRYWATNĄ REZYDENCJĄ, DO WYŁĄCZNEJ DYSPOZYCJI WŁAŚCICIELI.

        • zlotaproporcja.pl

          Dziękujemy za informację, nie wiedzieliśmy o tym. Dopisaliśmy aktualizację w poście. Wielka szkoda, że ta niezwykła budowla nie jest już powszechnie dostępna 🙁

  • Grażyna mambort

    Dawno w latach 70 bylam na koloni
    MZK warszawa milo wspominan klimat ta panujacy krystyne kwasiborka panstwo ktorzy mieli mieli dogi

    pozdrawiam Grazyna warszawa

Dodaj komentarz