Munnar. Plantacje herbat i przypraw w Munnarze.

Podróż do Munnaru nie należała do najłatwiejszych. Przez 8 godzin  trzęśliśmy się w rozklekotanym autobusie, który straszliwie zipał podjeżdżając pod strome zakręty. Kierowca zdawał się na to nie zważać, piłując silnik do granic możliwości w 33 stopniowym upale. I się doigrał. 30 km przed Munnarem silnik odmówił mu posłuszeństwa.  Zarządzono przymusowy postój w najbliższej wiosce. Kierowca zawołał tamtejszych kolegów. Przez 10 minut panowie drapali się po głowach, zaglądali do silnika i polewali go jakimś płynem. W końcu zapadł wyrok – „change bus” powiedział kierowca i wskazał na podjeżdżający autobus wypchany pasażerami. Nie było wyjścia, razem z kilkunastoma turystami  wzięliśmy plecaki i upchnęliśmy się jakiś cudem do drugiego autobusu. Nie dało się za bardzo ruszyć, ale przynajmniej posuwaliśmy się do przodu.

_MG_6668

Warto było jednak się tak wymęczyć. Munnar sowicie nam wynagrodził tę „drobną” niedogodność pięknymi widokami, wyśmienitym jedzeniem, świeżym górskim powietrzem, otaczającą nas z każdej strony soczystą, tropikalna zielenią, śpiewem chóru ptaków i pyszną, świeżą herbatą. Może nie słyszeliście jeszcze o Munnarze, ale na pewno słyszeliście o indyjskich przyprawach i herbatach. Munnar jest kwintesencją ich obu. Okoliczne wzgórza usiane są herbacianymi plantacjami, a pomiędzy nimi dojrzeć można kardamonowe czy pieprzowe krzewy, wszystko na ciągnących się po horyzont, skąpanych w słońcu naturalnych tarasach.

_MG_6697

_MG_6677

Tutejszy klimat i ukształtowanie terenu są idealne do ich uprawy. Odkryli to Anglicy. To właśnie oni założyli pierwsze plantacje na wzgórzach Ghatów Zachodnich wokół Munnaru i pokazali okolicznym mieszkańcom, że te ziemie nie są wcale jałowe i nieprzydatne. Po odzyskaniu niepodległości herbaciany interes i sposób uprawy przejęli Indusi, czyniąc z Munnaru nie tylko raj dla smakoszy, ale także idealne miejsce na ucieczkę przed upałami na wybrzeżu Kerali.

_MG_6646
Kardamonowa dżungla na „naszej” plantacji.
_MG_6766
Kardamon
_MG_6652
Przyprawy lubią półcień. Rosną pomiędzy ogromnymi, ponad 50 metrowymi drzewami.
_MG_6640
Pieprz dojrzewający na słońcu.

Informacje praktyczne:

  • DOJAZD: Autobus z Koczinu kosztuje 80 rupii za osobę i jedzie około 5 godzin. Taksówka jedzie ponad 4 godziny i kosztuje około 3000 rupii.
  • NOCLEG: Sam Munnar nie jest zbyt piękny, piękna jest za to jego okolica. I właśnie wokół Munnaru znajdziecie najfajniejsze noclegi. Gorąco polecamy Kaivalyam Retreat, w którym się zatrzymaliśmy położony na plantacja przypraw. Spaliśmy w genialnym domki na drzewach (z normalnym łóżkiem i łazienką), dostępne są także bardzo fajne pokoje. Do tego pyszne jedzenie i oczywiście znakomita herbata. Dla chętnych rano prowadzona jest joga.  Nocleg w Kaivalyam Retreat zarezerwujesz pod tym linkiem.
  • PRZYPRAWY: Munnar jest najlepszym miejscem do zakupów przypraw. Wcześniej słyszeliśmy różne opinie – w Koczinie będzie taniej, w Munnarze jest drogo. Nieprawda, nigdzie nie było tak tanio jak tutaj. I tak aromatycznie. Oczywiście najlepsze przyprawy są na lokalnym bazarze, a nie w sklepach z przyprawami dla turystów (Spice markets).

Wszystkie posty z podróży po Indiach:
Indie

Wszystkie przepisy z Indii:
Kuchnia indyjska

Lubisz nasze wpisy? Będzie nam bardzo miło, jeżeli podzielisz się nimi ze znajomymi i zostaniesz naszym stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku Instagramie!

3 komentarze

Dodaj komentarz