Czeski Raj – miasta skalne, zamki, jaskinie i inne atrakcje. Subiektywny przewodnik.

On 31 maja 2017 by zlotaproporcja.pl

Imponujące miasta skalne, bajeczne widoki, wiekowe zamki, największe podziemne jezioro w Czechach, jeden z najstarszych czeskich browarów – Czeski Raj ma to wszystko, do tego położony jest bardzo blisko Polski.  Tym bardziej dziwi nas, że tak niewielu naszych rodaków o nim słyszało. Gdy odpowiadaliśmy na pytanie, gdzie jedziemy w tym roku na majówkę, najczęściej po drugiej stronie słyszeliśmy zdziwienie, że takie miejsce istnieje lub mylne skojarzenie ze Słowackim Rajem.  A przecież Czeski Raj to kierunek idealny na dłuższy weekend, zwłaszcza, że zwieńczeniem każdego dnia może być mała uczta z przyjaciółmi przy grillu lub ognisku. Takie majówki lubimy najbardziej! Chociaż noce były chłodne, wspominamy Czeski Raj bardzo ciepło!

Prachovske Skaly – najbardziej znane skalne iglice w Czeskim Raju

Widzieliśmy już kilka skalnych miast, byliśmy w Adrspachu czy też Czesko-Saksońskiej Szwajcarii, ale miasta skalne Czeskiego Raju, czyli Prachovske Skaly oraz Hruboskalsko, i tak zrobiły na nas duże wrażenie. Pomimo bliskiego położenia te dwa miasta skalne różni bardzo wiele. Prachovske Skaly są zdecydowanie bardziej popularne. Przy wejściu do miasta kłębił się mały tłumik, a na parkingu sznur samochodów. Ale na szlakach na szczęście tego nie czuć, ludzie rozchodzą się za wejściem w różne strony i można skupić się na podziwianiu tego pięknego dzieła natury, dna praoceanu.

Piaskowce, wieże skalne, iglice, labirynty, choć Prachovske Skaly zajmują zdecydowanie mniejszą powierzchnię niż Hruboskalsko, skały tutaj są bardzo urozmaicone oraz bardziej zwarte, wręcz stłoczone w jednym miejscu. Stojąc na tarasach widokowych masz wrażenie, że widzisz skalny bezkres, skalne iglice rozpościerają się w każdym kierunku aż po horyzont.

Szlaki wiodą zarówno u stóp skał, jak i na ich szczycie, widoki są więc podwójnie imponujące. Najbardziej widokowy jest żółty szlak, biegnący prawie w całości na szczytach skał. Z jednego tarasu widokowego przechodzisz na kolejny. Na każdym zatrzymujemy się na zdjęcia, na łyk zielonej herbaty i kęsa kanapki, złożoność tego krajobrazu szalenie koi zmysły.  Zielony szlak wije się u stóp i na szczytach skał. Są tu schodki, wąskie przejścia, skalne labirynty. Przejście obu szlaków nie powinno zająć więcej niż 3 godziny, naszym zdaniem trzeba przejść je oba, widoki są naprawdę zróżnicowane.

Hruboskalsko – miasto skalne z dwoma zamkami Valdštejn i Hruba Skała

O wiele więcej czasu, nawet cały dzień, potrzebujesz, aby zobaczyć drugie miasto skalne Czeskiego Raju, czyli Hruboskalsko. Tego dnia przeszliśmy 13 kilometrów, zrobiliśmy 21 000 kroków i weszliśmy na 95 piętro. Trasę rozpoczęliśmy w dawnym uzdrowisku Lázně Sedmihorky. Lata świetności miało kilkadziesiąt lat, dziś jest zamknięte na cztery spusty. To chyba najlepszy punkt startowy do Hruboskalsko.

Zaczęliśmy od niebieskiego szlaku, który prowadzi lasem pomiędzy skalnymi wieżami osiągającymi nawet 55 metrów wysokości, aż w końcu doszliśmy do czerwonego szlaku nazywanego Złotą Ścieżką Czeskiego Raju. Łączy ona dwa zamki znajdujące się na krańcach miasta skalnego – Valdštejn oraz Hrubą Skałę. Pomiędzy zamkami znajdują się liczne platformy widokowe, to tutaj zaczynają się widoki zapierające dech w piersiach.

Ale zanim weszliśmy na najpiękniejsze skalne tarasy poszliśmy w kierunku zamku Valdštejn (2,2 km z Lázně Sedmihorky), który uznawany jest za najstarszy zamek Czeskiego Raju, jego najstarsze części pochodzą z XIII wieku. Do zamku wiedzie kamienny most barokowy z posągami czeskich świętych.  Warto zwrócić uwagę na niezwykłą akustykę w kapliczce znajdującej się na terenie zamku. Z zamku udaliśmy się w stronę Vyhlidki Hlavatice z punktem widokowym na Turnov, Karkonosze i Góry Izerskie, położonej 2 km od zamku. Szczerze mówiąc widoki z niej są przeciętne, spokojnie możesz odpuścić tę wieżę widokową i skupić się na innych atrakcjach Hruboskalsko.

Ale wróćmy na Złotą Ścieżkę Czeskiego Raju i tarasy widokowe. Idąc z zamku Valdštejn w kierunku Hrubej Skały jest ich kilkanaście. Nam najbardziej podobały się Janova Vyhlidka, Vyhlidka U Kapely oraz Vyhlidka U Lvíčka, tam musisz zajść koniecznie, widoki są bajeczne. Z każdą kolejną vyhlidką coraz więcej w głowie pytań jak to mogło powstać. Złota Ścieżka kończy się przy zamku Hruba Skała, ale nasza trasa wiedzie dalej na żółty szlak z trzecim najpiękniejszym tarasem widokowym w Hruboskalsko.

Aby wejść na żółty szlak musisz się cofnąć 300 metrów z zamku Hruba Skała do Adamovo lože, tam znajduje się wejście na szlak. Pierwszym tarasem na żółtym szlaku jest Zamecka Vyhlidka, z której widać Hrubą Skałę, ale prawdziwy rarytas czeka na kolejnym tarasie. Z Mariańskiej Vyhlidki widać nie tylko Hrubą Skałę, ale także zamek Trosky oraz piękne formacje skalne.. Niestety tego dnia pogoda nam fotograficznie szczególnie nie dopisała, mimo wielu próśb oraz ofiar z wafelków ryżowych zadko raczyła nas dobrym światłem.

Zamek Trosky – symbol Czeskiego Raju

Zamek Trosky, zbudowany na wulkanicznej skale, uznawany za symbol tej skalnej krainy. Niezwykle imponująca jest jego lokalizacja, charakterystyczne dwie wieże, widać z daleka z wielu miejsc w Czeskim Raju i sąsiednich zamków. Za każdym razem kiedy jechaliśmy do Czeskiego Raju wyłaniał się nam jako pierwszy, nieważne z jakiego kierunku jechaliśmy. Położony jest pomiędzy dwiema wieżami skalnymi – Baba i Panna, które są najlepiej zachowanym elementem zamku. Zamek został założony w XIV wieku, opuszczony trzy wieki później zaczął popadać w ruinę.

Choć Czeski Raj kojarzy się przede wszystkim z formacjami skalnymi, jest on także krainą zamków. Ruin średniowiecznych warowni jest tu naprawdę sporo. W pewnym momencie mieliśmy wrażenie, że ruiny są na każdym wyższym wzniesieniu, kto wie, może tak kiedyś było. Oprócz zamku Trosky, zamku Valdštejn i Hrubiej Skały, z bardziej znanych zamków wymienić można zamek Kost, zamek Sychrov czy też zamek Humprecht.

Czeski Raj mniej oczywisty – Jiczyn, Mala Skala i Suche Skaly

Kilka kilometrów od Prachovskich Skal, na wschodnim krańcu Czeskiego Raju leży Jiczyn. Niewielkie miasteczko z uroczym, zabytkowym rynkiem z podcieniami przywitało nas pustymi ulicami i zatłoczonymi knajpkami. Knajpki i restauracje to taka mała zmora tego wyjazdu, prawie wszędzie gdzie weszliśmy witano nas słowami, że będziemy czekać co najmniej pół godziny na podanie czegokolwiek. W Jiczynie w jednym miejscu musieliśmy czekać nawet na kartę, było ich zdecydowanie mniej niż miejsc dla gości, co kontrastowało z pustymi ulicami miasteczka. Rzutem na taśmę udało się nam wejść na 52-metrową wieżę widokową znajdującą się w jednym z narożników rynku i przekonać kasjerkę, żeby wpuściła nas przed zamknięciem. Warto było ryzykować wejście po 156 schodkach, bo widok jest naprawdę piękny. Mniej szczęścia mieliśmy Muzeum Zabawy poświęconego Rumcajsowi w Zamku Wallensteina, Pan siedzący przy wejściu był nieprzejednany.

Na przeciwległym krańcu Czeskiego Raju zajechaliśmy natomiast do Małej Skały. Nad wioską malowniczo położoną na rzeką Jizera górują Suche Skały, czyli potężny skalny mur z piaskowych wież osiągających ponad 30 metrów wysokości. Z daleka wygląda niepozornie, ale był to najtrudniejszy szlak w Czeskim Raju jakim szliśmy. Jest tu wiele dróg wspinaczkowych oraz piękna panorama Małej Skaly, warto się tu zatrzymać chociażby w drodze do Browaru Svijany. Wejście na górę po drabinie zajmuję naprawdę chwilę.

Bożkowska Jaskinia Dolomitowa z największym podziemnym jeziorem w Czechach

Do Bożkowskiej Jaskini Dolomitowej szliśmy bez większych oczekiwań. Widzieliśmy już wiele większych i bardziej imponujących jaskiń jak chociażby Jaskinie Szkocjańskie czy też Jaskinia Postojna. Ale we wnętrzu czekała na nas miła niespodzianka. Pomiędzy korytarzami znajduje się największe podziemne jezioro w Czechach o przejrzystej, niebiesko-turkusowej wodzie. Do jaskini warto wejść chociażby dla tego widoku. Sama jaskinia ma korytarze o długości 1000 metrów, z czego niespełna połowa udostępniona jest dla zwiedzających.

Browar Svijany – jeden z najstarszych czeskich browarów

Pivovar Svijany to jeden z najstarszych czeskich browarów, został założony w 1564 roku. Położony jest na zachodnich obrzeżach Czeskiego Raju i produkuje 625 tyś. hektolitrów piwa rocznie. Browar można zwiedzać, choć umówienie się na wizytę nie jest takie łatwe. Rano chcieliśmy zarezerwować zwiedzanie, usłyszeliśmy, że najbliższym termin jest za tydzień. Po godzinie zadzwoniliśmy jeszcze raz, tym razem zamiast po polsku rozmawialiśmy po angielsku. Znalazł się termin tego samego dnia. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, usłyszeliśmy, że jest mały problem, bo zwiedzenie będzie po polsku. Ale jak się domyślacie nie było dla nas  problemem 🙂

Podczas zwiedzania wchodzisz do pracującego zakładu i przechodzisz przez wszystkie etapy produkcyjne. Byliśmy już w wielu browarach, ale po raz pierwszy spróbowaliśmy jak smakuje tzw. deska, czyli powłoka pofermentacyjna, usuwana podczas filtrowania (paskudnie, jak gorzkie mydło) oraz żywe piwo prostu z tanków przed pasteryzacją (wyśmienicie i świeżo). Zobaczyliśmy też jak wiecznie zadowolone roboty Hans i Helmut pracują przy produkcji piwa, wykorzystuje je się do pomocy przy myciu pustych beczek po piwie. Przy browarze działa sklepik firmowy, w którym można zrobić pamiątkowe zakupy. Polecamy następujące piwa: Svijanský Baron (6,5% alkoholu i 15% ekstraktu), Svijanská Kněžna (5,2 % alkoholu i 13% ekstraktu) oraz lekkie Svijanská desítka (4 % alkoholu i 10% ekstraktu). 

CZESKI RAJ – NASZE PROPOZYCJE TRAS:

Dzień 1 – Prachovske Skaly, Zamek Trosky, Jiczyn
Dzień 2 – Hruboskalsko, zamek Hruba Skala, zamek Valdštejn
Dzień 3 – Mala Skala i Suche Skały, Browar Svijany, Bożkowska Jaskinia Dolomitowa

NOCLEG:

Noclegu zaczęliśmy szukać kilka tygodni przed wyjazdem. Zależało nam na domku lub apartamencie w domu z możliwością grillowania. Znaleźliśmy kilka sensownych domków przy Czeskim Raju, ale zanim zdążyliśmy podesłać linki do znajomych, z którymi jechaliśmy, miejsca były już zarezerwowane. Rozchodziły się jak gorące bułeczki. Ostatecznie zarezerwowaliśmy Apartmány Ester w Rokytnice nad Jizerou (klik!). Rokytnice nad Jizerou są co prawda oddalone o 40 kilometrów od Czeskiego Raju, ale nie robiło nam większej różnicy czy podjedziemy 20 czy 40 km, a sam apartament okazał się znakomity – duży, czysty, z pełnym wyposażeniem, grillem gazowym, ogniskiem i przesympatyczną i pomocną właścicielką. Za 4 noce zapłaciłyśmy 1 000 zł za 4 osoby.

DOJAZD:

Po Czeskim Raju poruszaliśmy się samochodem, to najwygodniejszy środek transportu i chyba jedyny, który gwarantuje możliwość dojechania do każdego zakątka. Chyba, bo innych nie testowaliśmy. Nie zauważyliśmy przystanków autobusowych ani samych autobusów. Główne miasta połączone są koleją, ale z nich trzeba się dostać do głównych atrakcji. Można oczywiście wybrać się na dłuższy trekking. Z Warszawy jechaliśmy 5-6 godzin. Po drodze warto zajechać do Huty Szkła Julia, w której znajdziecie piękne szklane wyroby, zarówno w duchu nowoczesnym, jak i tradycyjnym.

Więcej naturalnych miejsc u naszych sąsiadów znajdziesz w poście: Natura przy granicy, czyli majówka i długi weekend u sąsiadów.

Wszystkie posty z podróży po Czechach:
Czechy

Lubisz nasze wpisy? Będzie nam bardzo miło, jeżeli podzielisz się nimi ze znajomymi i zostaniesz naszym stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie.

Zapisz

2 komentarze to “Czeski Raj – miasta skalne, zamki, jaskinie i inne atrakcje. Subiektywny przewodnik.”

Dodaj komentarz