Elbphilharmonie, przez mieszkańców Hamburga nazywana pieszczotliwie Elphi, to miejsce jednocześnie niezwykłe i niepowtarzalne, ale także początkowo wzbudzające kontrowersje. Budynek filharmonii jest nie tylko architektonicznym majstersztykiem, jedną z największych i najbardziej zaawansowanych akustycznie sal koncertowych świata, ale także służy jako punkt nawigacyjny dla statków za sprawą drobinek metali w oknach. Elbphilharmonie stała się nowym symbolem Hamburga, miasta otwartego, przyjaznego, patrzącego w przyszłość, szanującego przeszłość i łączącego nowoczesność z historią.
zlotaproporcja.pl
Rundstück warm – co łączy Hamburg z hamburgerami?
Choć Hamburg słynie przede wszystkim ze znakomitej kuchni rybnej, wspaniałych Fischbrötchen i cynamonowych bułeczek Franzbrötchen, to nazwa miasta kojarzy się również z najsłynniejszym fast foodem dzisiejszego świata. Czy mogło się tak zdarzyć przez przypadek? Co łączy Hamburg z hamburgerami? Próbą odpowiedzi na to pytanie może być Rundstück warm.
Vieste, urocze białe miasteczko na krańcu Półwyspu Gargano
Labirynt białych uliczek na cyplu wdzierającym się w morze, fantastyczne zachody słońca, bliskość piaszczystych plaż i autentyczność. Położone na samym krańcu Półwyspu Gargano białe miasto Vieste ma to wszystko. To najpiękniejsze miasteczko ze wszystkich, które odwiedziliśmy na półwyspie. Vieste uznawane jest za nieformalną stolicę Gargano, znajdującego się na północy Apulii. Jego historia sięga czasów antycznych, w miasteczku znaleziono ślady zarówno Rzymian, jak i Greków, ale nie do końca wiadomo kto je założył i kiedy dokładnie powstało.
Jedna z lokalnych legend mówi, że założycielem Vieste był Noe, który po wyjściu z arki postanowił spędzić resztę życia na wybrzeżu Gargano. W okolicy dzisiejszego Vieste miała zostać pochowana jego żona Vesta, a Noe miał założyć miasto, które nazwał ku pamięci swojej małżonki. Jest to oczywiście tylko legenda, mijająca się z faktami, którą można włożyć pomiędzy bajki, ale jest w niej ziarenko prawdy. Vieste i samo Gargano są tak malownicze, że niejedna osoba chciałaby zostać tutaj na dłużej.
Kokorinsko – zamek Kokorin, labirynt Bludiste, Poklicky, skalne rzeźby i inne atrakcje
Kokorinsko to malownicze zamki, skalne rzeźby i labirynty, fantazyjnie ukształtowane skały, gęste, głębokie lasy oraz skalne wąwozy i doliny. Kto z Was słyszał o tym malowniczym miejscu położonym całkiem blisko polskiej granicy oraz czeskiej stolicy? Jego symbolem jest romantyczny zamek Kokorin o charakterystycznym podłużnym kształcie, natomiast naszym pierwszym spostrzeżeniem było niezwykle malownicze ukształtowanie terenu.
Natura bawi się tutaj krajobrazem. Pofałdowany teren co chwilę zmienia kierunek, raz wspina się w górę, raz schodzi w dół. Przez Kokorinsko przebiega Kokorinski Dul, jedna z najpiękniejszych czeskich dolin, o długości 14 kilometrów. Wokół niej wyrastają fantazyjne piaskowce i formacje skalne. Jeżeli podobała się Tobie Czeska i Saksońska Szwajcaria, Czeski Raj lub inne skalne miasta, Kokorinsko jest miejscem dla Ciebie.
Culatello di Zibello – prawdziwa królowa włoskich szynek i wędlin
Wędliny z regionu Emilia-Romania bez wątpienia są chlubą włoskiej kuchni. O Prosciutto di Parma słyszał pewnie każdy, ale kto z Was zna Culatello di Zibello, nazywane królową włoskich szynek i wędlin? Ta najszlachetniejsza i najdroższa z włoskich szynek jest niezwykle delikatna, aromatyczna i rozpływająca się w ustach. Culatello di Zibello produkuje się jedynie w kilku miejscowościach w rejonie Parmy, obecnie wytwarza ją 23 producentów. Jednego z nich – Antica Corte Pallavicina w Polesine Parmense, mieliśmy okazję odwiedzić.
Bacalar i Laguna Siedmiu Kolorów. Tam, gdzie rodzi się niebo.
Dawno, dawno temu Bacalar i Lagunę Siedmiu Kolorów Majowie nazywali miejscem, gdzie rodzi się niebo. Oryginalna majańska nazwa to Sian Ka’an Bakhalal, czyli tam, gdzie rodzi się niebo, otoczone trzcinami. Dziś nadal jest ona aktualna. Płytkie wody, brak fal, niezwykłe odcienie niebieskiego, po prostu bajka. Nad Laguną Siedmiu Kolorów koło Bacalar znaleźliśmy rajskie widoki, których szukaliśmy na Jukatanie.
Pustynia Wadi Rum. Nieziemskie widoki, czerwone wydmy, kaniony i łuki skalne.
Wadi Rum to najsłynniejsza pustynia w Jordanii. Po arabsku nazwa oznacza dolinę piasku, ale ta pustynia to nie tylko piasek. Wadi Rum pełna jest malowniczych, granitowych skał i piaskowców. To właśnie tym skałom piasek zawdzięcza swoje niezwykłe odcienie czerwonego. Na pustyni spędziliśmy cały dzień i całą noc. Były kosmiczne widoki, czerwone wydmy, skalne mosty i kaniony, dzikie wielbłądy, a na koniec fantastyczny zachód słońca. Zupełnie nie dziwi nas, że ta największa wadi w Jordanii była plenerem tak wielu filmowych produkcji. Kręcono tu m.in. Star Wars, Marsjanina, Lawrence’a z Arabii, Czerwoną Planetę, Transformers czy Prometeusza. Od 2011 roku Wadi Rum wpisana jest na listę światowego dziedzictwa Unesco.
Jordania samochodem – nasze doświadczenia, koszt i plan krótkiej podróży
Jordania samochodem nie jest taka straszna jak ją niektórzy malują. W sumie przejechaliśmy po Jordanii 650 kilometrów. Nie mieliśmy żadnych niebezpiecznych sytuacji zarówno na drodze, jak i podczas całego pobytu w Jordanii. Jordania to kraj pięknej przyrody, wspaniałej historii, znakomitej kuchni i przyjaznych ludzi. Warto ją odwiedzić, zwłaszcza, że tanie loty sprawiają, że jest na wyciągnięcie ręki, także na krótki wyjazd i przedłużony weekend.
Kimolos, fiesta Świętej Methodii i Cyklady całkowicie autentycznie
Na wyspę Kimolos dotarliśmy przypadkiem. Nie mieliśmy w planach jej odwiedzić, namówiła nas na to Gina, którą poznaliśmy na wyspie Milos. „Wieczorem jadę na wyspę Kimolos. Mieszkańcy organizują tam wielką fiestę Świętej Methodii, patronki wyspy. Taka impreza odbywa się tylko raz w roku, 5 października. Jak chcecie wziąć w niej udział, możecie zabrać się ze mną. Zobaczycie Cyklady całkowicie autentyczne. Jeżeli chcecie jechać, czekajcie na mnie o 16 w porcie w Apollonii. Zabiorę Was na prom moim samochodem”. Długo się nie zastanawiamy. Spontanicznie zmieniamy plany na tamten wieczór i popołudnie.
Miasta Majów na Jukatanie. Które strefy archeologiczne warto zobaczyć?
Miasta Majów rozsiane są po całym Jukatanie, a także innych stanach Meksyku, Gwatemali, Belize czy Hondurasie. Do tej pory udokumentowano ponad 4 400 miejsc z majańskimi ruinami, a przecież cały czas odkrywane są nowe miasta i ruiny. Podczas naszej podróży dookoła Jukatanu odwiedziliśmy 7 stref archeologicznych, w tym cztery wpisane na listę światowego dziedzictwa Unesco. Mieliśmy oczywiście ochotę zobaczyć ich więcej, ale ograniczał nas czas podróży. W niektórych strefach spotkaliśmy prawdziwe tłumy, inne zwiedzaliśmy z zaledwie garstką osób. Większość nas zachwyciła, ale były także małe rozczarowania. Oto miasta Majów na Jukatanie i w Chiapas, które odwiedziliśmy, oraz nasze wrażenia. Niech pomogą Wam one zaplanować podróż po Jukatanie i wybrać miasta Majów, które warto umieścić na trasie podróży.
Jak zrobić guacamole? Przepis na najsłynniejszą meksykańską salsę.
Guacamole to najsłynniejsza meksykańska salsa. Słyszał o niej chyba każdy, kto kiedykolwiek zetknął się z meksykańską kuchnią. Guacamole zajadano się już w czasach azteckich. Aztecy nazywali je „ahuaca-mulli”, co oznacza sos z awokado, i uznawali za afrodyzjak oraz nieodłączną część swojej diety ze względu na wartości odżywcze awokado. Jest idealnym dodatkiem do nachosów, totopos, tacos, quesadilli i innych meksykańskich pyszności. Oto nasze meksykańskie doświadczenia i wskazówki jak zrobić pyszne guacamole w domu.
Laghi di Fusine. Dwa malownicze jeziorka w Alpach Julijskich tuż po wjeździe do Włoch.
Dojechaliśmy do naszych ukochanych Włoch! Wokół autostrady wyrastają masywne i malownicze zbocza Alp Julijskich. Mamy ochotę zatrzymać się na krótką przerwę, rozprostować nogi i napić się zielonej herbaty, najlepiej gdzieś na łonie natury, wśród śpiewających ptaków, nie zbaczając za bardzo z autostrady prowadzącej w kierunku Wenecji. Tuż za granicą włosko-austriacką jest idealne miejsce, aby przywitać lub pożegnać się z Włochami. To Laghi di Fusine, dwa malowniczo położone jeziorka w sercu Alp Julijskich.
„Biedna zupa” – norweska zupa rybna z dorszem lub łososiem. Prosta i pożywna.
Norweska zupa rybna, nazywana biedną zupą, spożywana jest w Norwegii podczas siarczystych mrozów. Zupa jest prosta, bardzo pożywna i szybka do zrobienia. Robi się ją z zaledwie kilku składników bez wywaru, wystarczy ryba, ziemniaki, masło, cebula, koperek i kilka dodatków. Można ją zrobić z łososiem lub dorszem, w zależności, którą rybę wolisz lub na którą masz właśnie ochotę. Przepis na zupę przywędrował do nas od znajomej Łukasza siostry mieszkającej w Norwegii. Według niej podczas siarczystego mrozu, nie można wychodzić z domu bez zjedzenia „biednej zupy”, jest niezwykle rozgrzewająca. Na szczęście smakuje fantastycznie nie tylko podczas norweskich mrozów.
Wyspa Sifnos. Białe miasteczka, malownicze kościoły, słynna ceramika i antyczne kopalnie.
Niezwykłe, malownicze i jednocześnie surowe krajobrazy poprzecinane urokliwymi białymi miasteczkami oraz niebieskimi kopułami kościołów i monastyrów. Takie było nasze pierwsze wrażenie po przybyciu na cykladzką wyspę Sifnos, położoną niewiele ponad 2 godziny szybkim promem od portu w Pireusie koło Aten. Z każdą godziną odkrywaliśmy nowe oblicze wyspy, bowiem Sifnos to nie tylko piękne widoki i białe miasteczka. To także najsłynniejsza ceramika na Cykladach, antyczne kopalnie oraz historia dawnej cykladzkiej potęgi. Ale przede wszystkim Sifnos to wyspa autentyczna, pełna ciekawych smaków, na której nie rozwinęła się jeszcze masowa turystyka. I niech tak zostanie jak najdłużej.
Rio Lagartos i różowa laguna Las Coloradas. Nie taka różowa jak ją malują.
Czasem w podróży coś Ciebie zachwyca, czasem zaskakuje, ale czasem także rozczarowuje. Rio Lagartos i Las Coloradas to miejsca coraz częściej odwiedzane podczas podróży po Jukatanie. Różowe flamingi miały spacerować po bajkowo wyglądającej na zdjęciach różowej lagunie Las Coloradas. Ale rzeczywistość nie zawsze jest taka różowa jak ją malują, czasem okazuje się być mniej kolorowa niż dostępne zdjęcia i nasze wyobrażenia.
Loukaniko saganaki – kiełbasa smażona po grecku z papryką, fetą i winem
Loukaniko saganaki, czyli kiełbasa smażona po grecku z papryką, fetą i winem, to przepis, który przywieźliśmy z cykladzkiej wyspy Milos. Cyklady zaskoczyły nas bardzo ciekawą kuchnią i nietypowymi smakowymi połączeniami. Połączenie smażonej kiełbasy z papryką, serem feta, białym winem, przecierem pomidorowym i musztardą, brzmiało niezwykle interesująco. Jeszcze ciekawiej zrobiło się na talerzu. Wino i ser feta nadają tej prostej potrawie wyrazistości i pełnię smaku. Kiełbasa smażona po grecku w naszym przepisie z Milos to szybkie, niezwykle smaczne i pożywne danie, które zrobisz w 15 – 20 minut. Loukaniko saganaki robiliśmy z Jacavosem, szefem kuchni małej, rodzinnej, pełnej smaku restauracji Rifaki Seafood Restaurant w Pollonii.
Pentedattilo, opuszczone „miasto duchów” we włoskiej Kalabrii
Kiedy stanęliśmy u stóp opuszczonego miasta Pentedattilo w Kalabrii czuliśmy jedynie porywisty wiatr i palące słońce. Wiało tak mocno, że ciężko było momentami utrzymać się na nogach. Opuszczone miejsca, zwłaszcza te położone na odludziu, mają w sobie sporo tajemniczej i niedostępnej aury. Ten wiatr potęgował jedynie wrażenia i emocje. Pentedattilo położone jest na wypalonych, surowych zboczach gór Aspromonte, 35 kilometrów dzieli je od Reggio di Calabria, czyli stolicy prowincji Kalabria. Aura niedostępności i tajemniczości trochę prysnęła, kiedy tylko weszliśmy w głąb miasteczka. Naszym oczom ukazał się pierwszy sklepik. Zwiedzanie wygląda kompletnie inaczej niż pamiętamy to z opuszczonego miasta Craco w sąsiadującej z Kalabrią Bazylikacie.
Kuchnia Jukatanu, panuchos, sopa de lima, cochinita pibil i huevos motuleños
Kuchnia Jukatanu łączy tradycje Majów z wpływami hiszpańskimi. Dieta Majów bogata była w kukurydzę, fasolę, paprykę i warzywa dyniowate. Warzywa te można było bez większych problemów uprawiać na suchej, wapiennej, jukatańskiej glebie. Na Jukatanie jada się dużo wieprzowiny, a jedna z najsłynniejszych jukatańskich potraw, czyli cochinita pibil, to rozpływająca się w ustach wieprzowina długo pieczona w liściach bananowca. Kuchnia Jukatanu to także znakomite owoce morza oraz wspaniały street food, na wspomnienie którego od razu robimy się głodni. Oczywiście na Jukatanie zjeść można typowo meksykańskie potrawy, ale tradycyjne jukatańskie potrawy sięgają do wspomnianych tradycji majańskich. Oto kuchnia Jukatanu jaką poznaliśmy i próbowaliśmy.
Innsbruck, słynna skocznia Bergisel i zabytkowa starówka. W stolicy Tyrolu.
Innsbruck zna pewnie każdy fan sportów zimowych. W stolicy Tyrolu, nazywanej także stolicą Alp, znajduje się słynna skocznia Bergisel, na której co roku odbywa się trzeci z konkursów Turnieju Czterech Skoczni. Położony niezwykle malowniczo pośród ośnieżonych wierzchołków Innsbruck to także wspaniała starówka urzekająca zabytkowymi kamienicami liczącymi kilka wieków oraz świetne miejsce do odwiedzenia podczas podróży do Tyrolu czy też na inne alpejskie stoki. Dlatego zachęcamy wszystkich jadących na narty w Alpy, jeżeli przejeżdżacie obok Innsbrucka, zatrzymajcie się tu na spacer lub na kawę ze strudlem, w Innsbrucku jest co zobaczyć.
Sałatka nicejska z ryżem, tuńczykiem, jajkiem i anchois
Sałatka nicejska, która dziś jest kulinarnym symbolem Prowansji i południowej Francji, na początku przygotowywana była zaledwie z kilku składników – świeżych pomidorów, anchois, oliwek, ugotowanych na twardo jajek i oliwy z oliwek. Z biegiem czasu zaczęto dodawać do niej coraz to nowe składniki, a sama sałatka stała się przedmiotem zażartych dyskusji. Tradycjonaliści twierdzili, że powinny znaleźć się w niej jedynie warzywa, które są surowe i sezonowe, podczas gdy inni eksperymentowali z gotowaną zieloną fasolką czy gotowanymi ziemniakami. My natomiast postanowiliśmy dodać do niej składnik, który sprawi, że będzie bardziej sycąca i da nam dużo energii, świetnie sprawi się też jako zdrowe i pożywne danie na kolację czy do pracy. Oto sałatka nicejska z ryżem.
Elisenlebkuchen – świąteczne pierniczki norymberskie z nutką orientalnej historii
Elisenlebkuchen to świąteczne pierniczki norymberskie wypiekane na opłatku, nazywane także pierniczkami Elisabeth. Próbując je po raz pierwszy nie spodziewaliśmy się wyczuć w nich smaków i aromatów cynamonu oraz innych przypraw przywołujących wspomnienia z naszych azjatyckich, a nie bawarskich podróży. Skąd wziął się cynamon czy kardamon w pierniczkach norymberskich wypiekanych w Bawarii już w XIV wieku?
Wodospady Agua Azul i Misol-Ha – lazurowe kaskady w meksykańskim Chiapas
Stan Chiapas uznawany jest za jeden z najpiękniejszych w Meksyku za sprawą wspaniałej natury i magicznych ruin Majów. Jedną z naturalnych perełek regionu są mniej i bardziej znane wodospady. Najbardziej znane z nich to wodospady Agua Azul, których nazwa oznacza niebieską wodę. Wodospady Agua Azul to około 500 pojedynczych kaskad ciągnących się przez kilkaset metrów oraz krystalicznie czysta woda o niesamowitym, błękitnym kolorze. Mieliśmy szczęście zobaczyć je bez tłumów w spokoju i samotności. Mijaliśmy dziesiątki mniejszych i większych kaskad, wskakiwaliśmy do nich i słyszeliśmy jedynie głośny szum przepływającej i piętrzącej się wody. Ale zanim schłodziliśmy się w Agua Azul, odwiedziliśmy zupełnie inną, samotną kaskadę Misol-Ha.
Oybin – malownicze ruiny skalnego klasztoru i zamku w sercu Gór Żytawskich
W sercu Gór Żytawskich, na samym krańcu Saksonii, bardzo blisko granicy z Polską i Republiką Czeską leży kurort i góra Oybin. Na tej malowniczej skale położonej w samym centrum miasteczka znajdują są zjawiskowe ruiny dawnego klasztoru i zamku, których początki sięgają XIII wieku. Pozbawione dachu, strzeliste ruiny klasztoru Oybin miały być krótkim przystankiem na trasie naszej podróży, ale spędziliśmy w nich trzy godziny spacerując pomiędzy dawnymi murami „wyrastającymi” z litej skały. Nie spodziewaliśmy się, że to niewielkie miasteczko kryje w sobie takie historyczne perełki. Jeżeli jeszcze nie słyszałeś o Oybin, zapamiętaj tę nazwę, zwłaszcza, że znajdziesz tu nie tylko wspomniane ruiny, ale także czerwone skały Kelchstein, niezwykłe formacje skalne o kształcie grzybów wyrastające pośród gęstych i pięknych lasów Gór Żytawskich.
Skit w Odrynkach na Podlasiu- jedyna prawosławna pustelnia w Polsce
Dziś będzie o magicznym miejscu na Podlasiu, które właśnie zmieniło się bezpowrotnie. Zostało stworzone przez człowieka, który choć żył w pustelni, to nie był samotny. Do Skitu Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Odrynkach codziennie przyjeżdżali nowi i starzy goście. Niektórzy pojawiali się w Odrynkach niemalże codziennie, aby pomóc w życiu codziennym, niektórzy przyjeżdżali po porady dotyczące ziołolecznictwa. Jeszcze inni po prostu po to, aby zobaczyć to niezwykłe miejsce pełne spokoju i dobrego ducha powstałe pośród podlaskich łąk i rozlewisk Narwi. Każdy z nich był mile widziany oraz witany szczerym uśmiechem gospodarza archimandryty Gabriela, niezależnie od wyznawanej wiary i powodów przybycia. Skit w Odrynkach to jedyna prawosławna pustelnia w Polsce. Kilka dni temu straciła ona swojego gospodarza.
Certovy Hlavy, Klacelka i Harfenice – niezwykłe skalne rzeźby w czeskim Kokorinsko
Rzeźba zazwyczaj nie ma zbyt wiele wspólnego z naturą. Ale w regionie Kokorinsko natura gra pierwsze skrzypce także w sztuce. To ona była inspiracją dla lokalnego rzeźbiarza Vaclava Levego, który swoje dzieła sztuki tworzył nie tylko na łonie natury, ale przede wszystkim z materiałów, które cały czas są jej częścią. Najpierw usłyszeliśmy o Certovy Hlavy, monumentalnych rzeźbach z piaskowca nad miasteczkiem Zelizy na obrzeżach Kokorinsko. Im bardziej zagłębialiśmy się w okolice Zelizy, tym więcej skalnych rzeźb i rzeźbionych jaskiń odkrywaliśmy. Nasze zdumienie było jeszcze większe, kiedy odkryliśmy ich wiek. Wszystkie powstały około 170 lat temu. Przetrwały dwie wojny światowe, setki burz i potężnych ulew. Pomimo upływu czasu i delikatnego materiału, z którego powstały nadal wyglądają zjawiskowo.
Co i gdzie zjeść na Milos? Kuchnia wulkaniczna, smażone pierożki i „pizza” bez sera
stKuchnia Milos z jednej strony jest niezwykle różnorodna, z drugiej króluje w niej prostota. Na Milos jedliśmy wyśmienitą jagnięcinę, wspaniałe ryby i owoce morza, a także bezmięsne potrawy mocno osadzone w tradycji kulinarnej wyspy. Prawdziwą perełką jest kuchnia wulkaniczna, której spróbować można na jednej z wielu pięknych plaż na wyspie. Jedno jest pewne, każdy znajdzie tu coś dla siebie i nikt na Milos nie będzie chodził głodny! Oto kuchnia Milos i nasz subiektywny przewodnik, co i gdzie zjeść na wyspie Milos.

